Zamien lek w sile

Pomyśl o kimś, kto według Ciebie odniósł niezaprzeczalny sukces. Jak często porównujesz się do tej osoby – gdzie ona jest, a gdzie jesteś w tym momencie Ty? Jak rozwija się biznes tej osoby, ilu ma klientów, ile zarabia, jak inspirująca jest dla innych, jak wygląda jej dzień, jakie ma stanowisko i czym charakteryzuje się jej praca, jakie hobby może realizować, na co może sobie pozwolić, iloma osobami zarządza, co o niej myślą inni, jakim jest przedsiębiorcą, co może robić poza pracą, gdzie może pracować itd., itd…

Śmiem twierdzić, że bez względu na Twoją samoświadomość, rozwój osobisty, sytuację zawodową, miałeś/aś w życiu takie chwile, gdy patrzyłeś na osobę, która ma to, czego chcesz, do czego dążysz i przyszła Ci do głowy myśl: „nie mam takiej pewności siebie jak…”, „nie mam takich zdolności…”, „nie umiałbym/abym tak pracować jak…”, „nie mam tyle kontaktów jak…” albo nawet „nie jestem tak dobry/a jak…”, „nie jestem wystarczająco zdolny/a”, „nie jestem wystarczająco mądry/a” i zamiast zmotywować Cię, by podjąć działanie, które pozwoliłoby Ci realizować Twój potencjał, to myślenie spowodowało coś innego – powstrzymało Cię przed zrobieniem czegokolwiek.
Oczywiście możesz należeć do tej grupy wybrańców, którzy mają tak ogromne szczęście być pewnym siebie w 100%, od najmłodszych lat (bardzo zazdroszczęJ). Często jednak tą pewność siebie i motywację do podejmowania działań mimo demotywujących myśli, zwątpienia czy to ma sens, trzeba sobie wypracować, krok po kroku. A najczęściej opór przed podjęciem działania czy nawet posiadaniem swojej wizji celu spowodowany jest lękiem.

To my najczęściej jesteśmy dla siebie największą barierą do osiągnięcia sukcesu. Tak było w moim przypadku i ma miejsce w życiu zawodowym moich klientów. Obserwuję wiele osób, które bardzo podziwiam, bo są świetni w tym co robią: Oprah Winfrey (mimo tak trudnego dzieciństwa, tak wiele osiągnęła, uwielbiam jej SuperSoul Sundays), Richard Branson (przedsiębiorczość), Tim Ferris (łamanie schematów), Brené Brown (autentyczność), Tony Robbins (efektywność), Gretchen Rubin (głód wiedzy), Marie Forleo (inspiracja i empatia), Jessica Alba (businesswoman i matka, promuje markę, która jest bezgranicznie spójna z jej wartościami – zresztą bardzo mi bliskimi)… Lista jest dłuuuga, ale nie będę Was zamęczać 😉 Każdy ma coś, co podziwiam i co chciałabym widzieć w sobie (nota bene: Wiedzieliście, że macie w sobie część tego, co podziwiacie u innych? Dlatego z Wami to rezonuje. Tylko czasem trzeba to dużo bardziej uwypuklić). Porównywałam się z nimi nie raz, tylko nie było to dla mnie zbyt motywujące. Zajęło mi trochę czasu, by odkryć, że patrzenie na to, co dokonali, gdy byli już prawdziwymi mistrzami, powoduje u mnie uczucie, że nie jestem wystarczająco dobra, mądra, znana, zdolna, z odpowiednią siłą przebicianie mam odpowiednich cech i umiejętności, które mają oni…

Teraz już wiem, że tak jesteśmy zbudowani i tak działa nasz mózg, że gdy mamy zrobić coś, czego jeszcze nigdy w życiu nie robiliśmy, czujemy niepewność, szukamy jakich umiejętności nam brakuje, czego jeszcze nie mamy. Wtedy lęk uruchamia pewne połączenie neuronalne w naszym mózgu, które blokują jego część odpowiedzialną za motywację do podejmowania działania. Aktywują korę przedczołową, która (mówiąc najprościej) nie tylko pokazuje nam wszelkie nasze wspomnienia, nasze dotychczasowe doświadczenie, ale również projektuje na przyszłość wszelkie możliwe negatywne scenariusze, które mogą się ziścić. Naszą reakcją są najczęściej zablokowanie wszelkich działań, strach lub walka, by wymyślone scenariusze się nie ziściły.

Każdy z nas ma jakieś lęki. I strach to bardzo zdrowa, naturalna reakcja. Przez lata pomagała nam przetrwać w trudnych, niebezpiecznych sytuacjach. Prowadząc własny biznes, kreując markę osobistą, markę komercyjną, projektując swoją ścieżkę kariery powoduje on jednak, że tracimy lata na realizację skutecznych strategii i ogromne ilości energii, by walczyć z tym, co mogłoby się stać. A najprawdopodobniej nigdy się nie stanie. Jak sobie z tym radzić? Lęk może z naszego nieprzyjaciela zamienić się w naszego sprzymierzeńca. Dziś pierwsze zadanie  z krótkiej serii „Zamień lęk w siłę”! – określenie skąd pochodzi nasz strach. Zapraszam do ćwiczenia.


#1 Boisz się porażki czy sukcesu?

Uświadomiony bądź nieuświadomiony lęk czuć możemy przed porażką, ale i przed sukcesem.

Zadanie dla Ciebie (możesz je tu wydrukować klik):

1.Usiądź w spokojnym miejscu, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał ani spoglądał przez ramię 😉

2. Napisz na kartce (około 3-5 minut) jak wyglądałoby Twoje życie zawodowe, Twoja firma, rozwój Twojego biznesu, jeśli pozbyłbyś/abyś się wszelkich lęków, które się z tym wiążą. Opisz dodatkowo jak będzie wyglądać Twój dzień, co będziesz robić, z kim pracować, jak będziesz się z tym czuć.

3. Przeczytaj poniższe określenia. Wypisz na kartce ilość stwierdzeń z każdej grupy, które do Ciebie „przemawiają”, które Ciebie w jakimś stopniu dotyczą. Nie zastanawiaj się nad tym zbyt długo.

Lęk przed osiągnięciem sukcesu

  • Razem z sukcesem przychodzi mnóstwo odpowiedzialności, którym mogę nie sprostać.
  • Na samym szczycie jest bardzo samotnie.
  • Ludzie, którzy osiągnęli sukces, nie mają czasu na życie prywatne i ich bliscy często na tym cierpią.
  • Jeśli już osiągnę to, czego chcę, to może się okazać, że wcale tego nie chciałem/am.
  • Ludzie sukcesu są pracoholikami.
  • Wszystko, co  jest w świecie ludzi sukcesu, jest dla mnie wielką niewiadomą.
  • Moje relacje z innymi ucierpią, gdy odniosę prawdziwy sukces. Może on mnie zmienić, a ja stracę miłość rodziny i moich starych przyjaciół.
  • Jak osiągnę wszelkie sukcesy, których pragnę, mogą mnie one nie zaspokoić.
  • Gdy odniosę sukces, stracę swoją prywatność i bezpieczeństwo bycia anonimowym. Ludzie zaczną mnie rozpoznawać, a ja chcę mieć swoje prywatne życie dla siebie.
  • Ilość pracy potrzebnej do osiągnięcia sukcesu pochłonie cały mój wolny czas.
  • Jak już osiągnę sukces, boję się jak go utrzymam.
  • Ludzie będą chcieli wykorzystywać mój sukces dla swoich celów.
  • Jeśli osiągnę sukces, stracę swoją dotychczasową tożsamość – to, kim teraz jestem.
  • Ludzie będą o mnie plotkować i mówić nieprawdę, jeśli odniosę sukces.
  • Moi przyjaciele już nie będą mnie lubić. Stracimy wspólne tematy do rozmowy, nie będziemy już siebie rozumieć.
  • Nie mogę odnieść sukcesu sam/a.
  • Ludzie odkryją, że mój sukces jest niezasłużony, że tak naprawdę nie jestem tak dobry/a jak mówię.
  • Sukces sprawi, że będzie zbyt wiele żądań ode mnie z zewnątrz, którym nie będę w stanie sprostać.
  • Inni będą mi zazdrościć.
  • Stracę możliwość brania na siebie dodatkowego ryzyka.
  • Sukces sprawi, że będę czuć się winny/a, że mi się powiodło, a nie komuś innemu.
  • Ludzie mnie opuszczą.
  • Nie będę mieć możliwości bycia kreatywnym/ą i innowacyjnym/ą.
  • Nie jestem na tyle dobry, by sukces, który osiągnę, utrzymać.
  • Nie jestem pewny/a, że będę w stanie być liderem dla ludzi, gdy obejmę wyższe stanowisko, gdy moja firma się rozrośnie i będą zatrudniać innych ludzi.
  • Teraz nie muszę tracić energii na utrzymywanie sukcesu, utrzymanie tzw. momentum.
  • Nie jestem chyba w stanie dać sobie rady z wszelkimi obowiązkami, które idą za osiągnięciem prawdziwego sukcesu.


Lęk przed porażką

  • Obawiam się co ludzie o mnie pomyślą, jeśli spróbuję coś zrobić i się nie uda.
  • Osobom takim jak ja, życie często rzuca kłody pod nogi.
  • Potwierdzę samemu/ej sobie moją niską wartość siebie.
  • Boję się, że skończę jak…. (moja matka, ojciec, babcia, brat…)
  • Boję się, że się do tego nie nadaję.
  • Co pomyślą o mnie moi obecni/dawni współpracownicy, gdy mi się nie uda?
  • Jeśli odniosę porażkę, ludzie mnie nie będą cenić.
  • Odnosząc porażkę potwierdzę swoją niską samoocenę.
  • Osoby, które cenię, odrzucą mnie, jeśli mi się nie powiedzie.
  • Jeśli mi się nie uda, ucierpi moja rodzina, moi bliscy.
  • Moi przyjaciele i rodzina stracą do mnie szacunek.
  • Obawiam się pokazać siebie jaki/a naprawdę jestem.
  • Jeśli to zawalę, nie będzie kolejnej szansy.
  • Takie ryzyko, jakie niektórzy biorą na siebie, jest kompletnie nieodpowiedzialne.
  • Stracę jeszcze więcej szacunku dla samego/ej siebie.
  • Boję się udowodnienia sobie, że nie jestem nikim wyjątkowym.
  • Kolejna porażka tylko ugruntuje mnie w przekonaniu, że to, co robię, jest bez sensu. I wpłynie to na poczucie mojej własnej wartości.
  • Nie chcę udowodnienia, że nie jestem wystarczająco inteligentny/a, oczytany/a, przebojowy/a jak inni.
  • Boję się, że wyrzucę pieniądze w błoto.
  • Jeśli odniosę porażkę, nic mi już nie zostanie.
  • Moim znajomym, przyjaciołom się nie udało. Czemu ma się udać mi?
  • Jeśli zaryzykuję, mogę nigdy nie wrócić do punktu, w którym jestem teraz.
  • Wszyscy wokół odnoszą sukcesy. Kolejna porażka pokaże mi, że faktycznie nie należę do tej grupy.
  • To, gdzie jestem teraz, nie jest sytuacją idealną, ale lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.
  • Jest tyle nieprzewidywalnych sytuacji. Nie mogę się od nich wszystkich ubezpieczyć. Boję się, że zdarzy się coś, na co kompletnie nie mam wpływu.
  • Nikt nie chce się przyjaźnić z osobami, które ponoszą porażki.
  • Jeśli mi się nie uda, to się załamię.
  1. Zapisz teraz na kartce 3 stwierdzenia, które trafiają w Twoim przypadku „w sedno”. Jeśli nie jest to żadne z powyższych, dopisz swoje. Ważne, żeby było to to, co naprawdę czujesz myśląc o wyzwaniu związanym z budowaniem swojej firmy, rozpoczęciem działalności gospodarczej na własną rękę, odejściu z firmy, w której pracujesz, by realizować to, co tak naprawdę być chciał/a, poszukiwaniem nowej pracy, rozwojem firmy (zatrudnieniem nowych ludzi, zainwestowaniem itp.). Zastanów się który lęk jest silniejszy – lęk przed porażką, czy może sukcesem.

GRATULACJE! Jeśli wykonałeś/aś to ćwiczenie, to jesteś na najlepszej drodze, by zamienić swoje lęki w siłę, która pozwoli Ci zbudować swój biznes albo ścieżkę zawodową z odwagą, pasją i energią, by przynosiła nie tylko dumę i spełnienie, ale również i dochody na poziomie, jaki chcesz.

Już w kolejnym tygodniu następny krok, by zamienić nieprzyjaciela-lęk w swojego sprzymierzeńca!
Do zobaczenia!

PS. Napiszcie jak jest u Was. Czy lęk przed porażką czy sukcesem jest dla Was większy? Nie musicie w komentarzach, jeśli nie chcecie (choć głośne nazwanie go pozbawia go mocy i polecam to zrobić 😉 ). Napiszcie mi wtedy wiadomość prywatną. Uwielbiam czytać co mi piszecie i jak na Was działają poszczególne ćwiczenia! Pozdrawiam i dziękuję, że znaleźliście czas, by przeczytać ten post 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *