Od czego się UWOLNIĆ by zacząć żyć – tak, jak chcesz

Jeśli nie żyjesz takich życiem, o jakim wciąż marzysz, i z jakiegoś nieznanego powodu wciąż nie masz tego, czego pragniesz – jest coś, co stoi na Twojej drodze.

Każda emocja o niskiej wibracji, którą czujesz, jest rezultatem tego, co w danym momencie Cię ogranicza. Może to być nawyk, myślenie, zachowanie, przekonanie…

Jakie ograniczenia to blokada rozwoju i sukcesu:

1. Potrzeba komfortu

Poszukiwanie komfortu jest naszą naturalną, ludzką potrzebą. Bo jeśli jest nam komfortowo, to najczęściej jesteśmy w znanej nam sytuacji, dokładnie wiemy czego się spodziewać i jak reagować. Ale rozwój znajduje się poza strefą Twojego komfortu, gdy eksperymentujesz, próbujesz, improwizujesz. Nasz umysł dąży do tego, co znane, ale znane nie przynosi zmian. Jeśli nadal robisz codziennie to samo, a pragniesz zmiany, zamykasz sam/a sobie drogę do rozwoju i sukcesu, o jakim marzysz.

  • Poczuj się dobrze w uczuciu dyskomfortu. Zrozum, że dyskomfortowe uczucia, reakcje w ciele, pokazują się jedynie dlatego, że robisz coś nowego. A nowe działania przynoszą nowe rezultaty.

2. Potrzeba posiadania racji

Ok, chwila prawdy…. Gotowa/y?
MYLISZ się co do wielu rzeczy….

Co do definicji “prawdą jest to, co w danym momencie większość osób uznaje za prawdziwe”. Dlatego nawet to, co uznajemy za prawdę dzisiaj, może okazać się nieaktualne jutro, gdy zdobędziemy nowe dowody na to, że jest inaczej, niż myśleliśmy. Albo świat, biznes, ludzie się zmienią (co nota bene cały czas się dzieje). Jeśli masz w sobie potrzebę zawsze posiadania racji, zabierasz sobie przestrzeń do poszukiwania prawdy. Z mojego doświadczenia również im bardziej przekonane o swojej racji są osoby, tym mniejsza ich otwartość na zmiany, w szczególności w sobie.

  • Zamiast potrzeby udowadniania, że masz rację, poszukuj prawdy w sobie, innych. Z ciekawością obserwuj, sprawdzaj, doświadczaj, by poczuć co jest prawdą, a co nie/albo już nie. Poświęć czas na budowanie swojego rozumienia świata, ludzi, biznesu, zamiast na siłę wdrażać swoje rozumienie czegokolwiek do swojej pracy, biznesu, życia.

3. Wizerunek

Widzisz siebie jako osobę przedsiębiorczą czy wręcz odwrotnie, jako osobę, której żaden biznes się w życiu nie uda, bo X, Y, Z? Uznajesz siebie za osobę, która wszystkiego może się nauczyć czy taką, która nigdy nie nauczy się np. jakiegoś języka obcego? W cokolwiek wierzysz, z czymkolwiek się utożsamiasz, to staje się prawdą. Im bardziej jesteś przywiązana/y do jakiegoś swojego wizerunku, im bardziej się z nim utożsamiasz, tym bardziej staje się on Twoją rzeczywistością.

  • To ogromne wyzwanie kwestionować swoją tożsamość, to kim jesteś, w co wierzysz. Z jakiego powodu tak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego wizerunku? Uwolnij się od ról, które sobie przypisujesz i tego jak masz wyglądać, działać, zachowywać się. Bądź po prostu sobą, w każdym momencie.

4. Nawyki

Jak bardzo czujesz przywiązanie do swoich nawyków? Twoje życie to tak naprawdę ich ekspresja, tego co robisz na co dzień, dzień po dniu (albo nie robisz). Z każdym dniem sprawiamy, że jesteśmy bliżej lub dalej swoich celów. W ciągu kilku lat te drobne rzeczy dyktują jakość naszego życia. Także jeśli nie ma w Tobie gotowości, by się od tego pozbyć, by to puścić, jesteś jak w potrzasku…

  • Rozwój nowych, wspierających Twoje cele i Twój sukces nawyków to absolutna podstawa, by osiągnąć to, czego pragniesz, na czym najbardziej Ci zależy. Sukces (choć może tak wyglądać czasem z zewnątrz) to nie coś, co się zdarza nagle, w ciągu 1 dnia, spotyka kogoś, kto przez przypadek podjął odpowiednią dla siebie decyzję. To najczęściej skutek wielu, regularnie podejmowanych działań, których celem jest osiągnięcie danego sukcesu.
  • Być może potrzebujesz już teraz wyrobić sobie wspierający Cię nawyk, tak jak praca nad swoimi myślami, które mają ogromny wpływ na nasze emocje i działania. Jeśli potrzebujesz inspiracji, na moim kanale na YouTube znajdziesz wiele nagrań, pomagających zmienić Twój sposób myślenia. Poczytaj w komentarzach pod filmikami jak wiele się pozmieniało w życiu innych, bo ja Cię nie chcę przekonywać, przekonaj się sam/a.

A jeśli jesteś zainteresowana zmianą myśli na temat swojego osobistego sukcesu (jakkolwiek ten sukces rozumiesz, ja go rozumiem jako spełnienie swojej misji życiowej, tego po co tutaj jesteśmy), to kliknij poniżej, bo mam dla Ciebie coś bardzo specjalnego – trening myśli umożliwiających sukces

5. Przywiązanie do miejsc, ludzi

Wiele możliwości, których do siebie na razie nie dopuszczamy, może być związana z inną lokalizacją. Pamiętam jak kiedyś byłam w Stanach Zjednoczonych na lekcji sukcesu (*która była przeznaczona dla ostatnich klas szkoły średniej). Nauczyciel podkreślał, że w każdym z nas – siedzącym w klasie uczniu – jest talent. A jeśli go nie znamy, nie odkryliśmy, to żebyśmy przez ten rok zrobili wszystko, by go odkryć.

Ale to nie koniec… Kiedy go odkryjemy, mamy zrobić “research”, znaleźć takie miejsce, w którym ten talent będziemy mogli rozwijać, niezależnie od tego czy jest to w innym stanie, czy na drugim końcu świata. Żebyśmy znaleźli osoby, które pomogą nam ten talent rozwijać, bez względu na to jakie zmiany w naszym życiu miałoby to pociągnąć za sobą….

  • Jak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego miejsca urodzenia, zamieszkania, albo nawet swojego kraju? Świat jest duży, ma nieskończoną liczbę możliwości. Najlepsze z nich być może nie są w promieniu 5 minut od drzwi Twojego domu… Pomyśl o tym.
  • Najczęściej przywiązujemy się do miejsc ze względu na ludzi. Powiedziałabym nawet ze swojego doświadczenia, że mieszkając z dala od miejsca, gdzie dorastaliśmy, z jakiego wyrośliśmy, gdzie się kształtowaliśmy, tęsknimy głównie nie za samym krajem, miastem, dzielnicą, ale bardziej za ludźmi, relacjami, rodziną, przyjaciółmi. To nie jest łatwe (a wiem o tym dobrze, bo wiele lat temu mieszkam z przerwami za granicą) być daleko od osób, które są dla nas ważne. Ale jeszcze trudniejsze jest z mojej perspektywy wiedzieć dokładnie czego się chce, ale odmawiać sobie tego ze względu na to, że boimy się konsekwencji.

    Jedno wiem na pewno –słuchając swojego serca nie jesteśmy w stanie dokonać złego wyboru 🙂

To, do czego się przywiązujemy, przyzwyczajamy, a jesteśmy nadal w tym tylko dlatego, że jest nam wygodniej, bo jest to dla nas znane, zawsze będzie nas limitować.

Jeśli sukces, o którym marzysz nie przychodzi, masz poczucie, że się do niego nie zbliżasz, że nie jesteś na odpowiedniej ścieżce (a ocenić to możesz poprzez odczucia w ciele, poczucie zamrożenia, brak przepływu, brak radości, energii), to sygnał, że najwyższy czas to zmienić.

Taka zmiana jest ryzykowna, wiąże się z wyzwaniami, ze zmianą, z czasowym brakiem komfortu, z potrzebą zaakceptowania innych sposobów patrzenia na świat, innymi działaniami, które podejmujemy na co dzień, formowaniem nowych nawyków…

ALE wcale nie musi być taka trudna, jak się wydaje. Bo wiele ograniczeń jest podświadomych. A wystarczy zmienić kilka podstawowych podświadomych wzorców, by mieć to, na czym tak naprawdę Ci zależy.

Tym właśnie jest ten program…

I daj znać od czego Ty potrzebujesz się przede wszystkim uwolnić, by osiągnać swój sukces? Będę czekać na Wasze odpowiedzi 🙂

Ania

Dobre myśli przed snem, dla dzieci

Ponieważ wiele z Was pisało do mnie z prośbami o afrimacje dla dzieci, zwłaszcza takie przed snem, które pozwalałyby się im wyciszyć, zaczęłam je nagrywać.

Na samym poczatku powstały afirmacje dla dziewczynek. Bo ja skupiam się na pomaganiu kobietom w spełnianiu ich marzeń, by zmieniać swoje pasje na pracę, i stwierdziłam, że chętnie zacznę od wspierania tych, które kobietami staną się w przyszłości.

Jeśli jeszcze ich nie znasz, zapraszam:

Od kiedy jednak pojawiły się one na moim kanale na YouTube, dostawałam prośby o afirmacje dla chłopców.

I wiecie co? Tak sobie myślę (również prywatnie jako mama dwóch chłopców), że aby te kobiety mogły realizować kolejne marzenia, odważnie kroczyć przez życie, mając coraz większy pozytywny wpływ na innych, ważne, by były wspierane w późniejszym życiu przez kochających, z poczuciem własnej wartości mężczyzn.

Od dziś do puszczania chłopcom przed snem:

Dajcie znać co myślicie w komentarzach <3

Ważna uwaga (choć Wy doskonale o tym wiecie, także tylko przypominam):
Te afirmacje są przeznaczone do puszczania dzieciom wieczorem, przed snem, przez ich rodziców lub opiekunów. Dobrze jest być wtedy przy dziecku. Zwracajcie proszę uwagę na to jak Wasza pociecha na nie reaguje. Jeśli chce je słuchać, puszczajcie dalej. Ale nic na siłę. Zawsze można spróbować kolejnego dnia, gdy będzie kłaść się w łóżku.

Wszystkiego dobrego dla Was,
Ania

Wolna od toksycznych relacji, również w pracy

Jeśli czujesz, że jest jakaś relacja w Twoim życiu, która Ci nie służy…

Relacja z przełożonym, podwładnym, współpracownikiem…

Albo ta najbliższa relacja, którą masz w domu, a w dobie „home office” tym bardziej doskwiera, bo wpływa bezpośrednio na to jak się czujesz każdego dnia, jak pracujesz, jak sobie radzisz z obecnym stresem…

Być może jakiś aspekt wpływającej na Ciebie relacji jest w danym momencie dla Ciebie toksyczny, na jakimkolwiek poziomie…

W każdym z tych przypadków – powiem krótko – to nagranie jest dla Ciebie – niech Ci służy!
Ania

Skuteczny proces radzenia sobie z niepokojem

niepokój pandemia
niepokój pandemia

Nie będę ukrywać, że na moich codziennych sesjach z klientami poruszamy temat lęków, nepokojów, tego jak sobie z nimi radzić i jak wykorzystać obecną sytuację do działania.

Dlatego jeśli czujesz lęk, martwisz się – czytaj dalej. Przedstawię Ci 6 kroków jak sobie z tym poradzić. I wykorzystać je możesz od razu.

Z jakiego powodu warto?

Najprościej mówiąc – denerwując się, martwiąc, zużywasz zasoby swojej cennej energii. Masz jej mniej na działanie, a to powoduje zatrzymanie w sytuacji, w której jesteś.

Paradoksalnie to wzmaga lęki, martwienie się, wypalenie emocjonalne, co po jakimś czasie, uniemożliwia zupełnie działanie.

Deficyt energii to tylko część negatywnego wpływu jaki niepokój ma na Twoje życie. Dodatkowo obniża Twoją mentalną i fizyczną wytrzymałość.
Dlatego nauczenie się jak sobie z nim radzić, to jeden z najlepszych kroków dla Twojego dobrego samopoczucia, w szczegolności w takiej sytuacji jak ta związana z pandemią.

6 kroków radzenia sobie z niepokojem

Krok 1

Stwórz listę tego, co Cię martwi

Polecam wygospodarować sobie specjalny zeszyt do zapisywania. Kiedy tylko zaczynasz się czymś martwić (np. czy będę mieć pracę, co ze spłaceniem kredytu, czy to najlepszy czas na inwestycje, jaki będzie stan mojego zdrowia, moich bliskich, co się dzieje na świecie itd.), zapisz to na kartce.

To uspokoi myśli, które są chaotyczne, ustrukturyzuje je i da sygnał dla Twojego umysłu – widzę, zauważam to, co się we mnie dzieje. Nie musisz cały czas mi tego pokazywać.

Ponieważ za obawami idzie emocjonalna odpowiedź, dzięki ich zapisaniu dasz również sygnał, że masz prawo do czucia niepokoju. Że to jest w porządku czuć swoje emocje. Sam ten gest pomoże Ci miec większy spokój w sobie, bo najbardziej niebezpieczne (i mające najbardziej dotkliwe konsekwencje) są emocje „zamiatane pod dywan”.

Krok 2

Wyznacz czas na martwienie się

Być może brzmi to zaskakująco, ale to bardzo skuteczny sposób, szczególnie gdy martwienie się to dla nas sposób na okazanie, że coś jest dla nas ważne. Kiedy chcesz być na bieżąco, wiedzieć co się dzieje, ale z drugiej strony
sprawia to, że czujesz się psychicznie i emocjonalnie gorzej.

Sekretem tej techniki jest ustalenie dokładnej godziny i długości czasu, kiedy będziemy czytać informacje, które potęgują w nas lęk. Albo kontaktować się w sprawie stanu zdrowia bliskich, którzy przechodzą teraz przez trudne chwile. Albo w sytuacji, gdy pracujesz w służbie zdrowia i w pracy – skupiasz się na pracy… Ale potem, w którymś momencie dnia, potrzebujesz to w sobie przepracować.

Wygląda to tak…
Kiedy przychodzi niepokój, jego konkretny powód zapisz na liście z punktu nr 1. Ale potem wyznacz 15-30-60 minut, by poczytać, poznać aktualne informacje, obejrzeć wywiad, przeczytać artykuł, wykonać telefon albo posiedzieć sobie z tym odczuciem, pozwolić sobie na poczucie go w pełni. Po prostu posiedź sobie z tym uczuciem…

Włącz budzik, który będzie sygnałem końca czasu martwienia się. Zaplanuj wtedy coś, co Cię wyciszy. Możesz pomedytować, włączyć afirmacje, pooddychać, poćwiczyć. Na moim kanale na YouTube znajdziesz dużo pomocnych materiałów.

Krok 3

Stopuj spontaniczne zamartwianie

Kiedy w innych częściach dnia odzywa się lęk, przypomnij sobie: „Nie, teraz nie będę się tym zajmować. Zrobię to wieczorem np. o 19:00, kiedy mam wyznaczone moje pół godziny”.

Samo przerwanie tego myślowego schematu daje natychmiastową wartość. Pomaga Ci zachować Twoją energię i przejść przez dzień pełen wyzwań bez niepotrzebnego zamartwiania się, które obniża produktywność.
A dodatkowo ubezpiecza Cię przed sytuacją, gdy martwienie się stanie się dla Ciebie nawykiem.

Krok 4

Znajdź to, na co masz wpływ

Czyli kiedy zaczynasz się martwić, a w szczególności tym, na co masz mały lub żaden wpływ (np. decyzje rządzących, jak chronią się przed zakażeniem Twoi bliscy, jak Twój pracowadca sie zachowa) możesz wykonać działanie, by ten wpływ mieć … albo najlepiej skupić się na tym, na co na pewno masz wpływ…

Na co masz wpływ w czasie pandemii?

Na bardzo dużo!
– na to jak często myjesz ręce
– czy i w jaki sposób nosisz maseczkę
– jak sie zabezpieczasz przed możliwym zakażeniem
– jak dużo wsparcia pokazujesz innym
– co robisz, a czego nie robisz w tej sytuacji
– czym się dzielisz na social media
– na co decydujesz się skupiać swoją uwagę
– jak dużo pijesz wody w ciągu dnia
– czy się wysypiasz
– jak wyrażasz swoje uczucia
– w jaki sposób izolujesz się od innych osób
– jak do siebie mówisz w myślach
– jak dużo konsumujesz informacji związanych z Twoimi obawami i z jakich źródeł
– na co przeznaczasz swój czas… I tak mogłabym jeszcze długo wymianiać.
A nawet jeśli któryś z punktów nie do końca ma odzwierciedlenie w Twojej sytuacji, myślę, że wiesz o co mi chodzi. Znajdź to, na co masz wpływ.

Krok 5

Skup się na rozwiązaniu, nie na problemie

Zapytaj się siebie: „Czy ten problem ma rozwiązanie?”
Jeśli odkryjesz, że to, co Cię martwi, można szybko rozwiązać, zmieni to Twoje poczucie bezradności na poczucie pewności siebie i sprawczości. Zmieni to Twoje podejście do danego problemu i Twoją reakcję emocjonalną na zaistaniałe fakty.

Martwisz się brakiem środków higieny w szpitalu? Możesz tam zadzwonić i zapytać się czego im najbardziej potrzeba i jak możesz pomóc. Być może zorganizowanie zbiórki pieniędzy, skontaktowanie się z kimś, kto w rządzie/samorządzie reprezentuje region, zadzwonienie do znajomego lekarza, by zapytać jak możesz pomóc…

Zatrudniasz zespół i zaczynasz marwtić się jak Cię będzie stać na ich wypłaty? Zrób spotkanie i zapytaj jak zespół to widzi, w jaki sposób wspólnie możecie przejść przez tą sytuację.

Zmieniają się przepisy i z dnia na dzień musisz odwołać zaplanowane działania? Być może jesteś w stanie przenieść część działań do świata online. Albo wykorzystać działającą firmę kurierską i dostarczać produkty bezpośrednio do klienta, bez jego potrzeby wychodzenia z domu?

Krok 6

Pogódź się z tym, że nie każde wyzwanie jesteś w stanie rozwiązać

Akceptacja sytuacji daje moc. Skupianie się na faktach, a nie opiniach. I będą takie wyzwania, powody Twoich obaw, które nie znajdą teraz rozwiązania. Które nie są nawet Twoje, tylko przejmujesz je od innych, bo każdy reaguje inaczej na taką sytuacje kryzysu.

W nagranym przez mnie nagraniu „Antidotum na obecną sytuację – lęk, niemoc, bezsilność , stres” używam wizualizacji czerwonego trójkąta (przesłuchaj, jeśli ciekawi Cię jak tego użyć), ale tutaj opiszę Ci jak wykorzystać inne narzędzie.

Napisz obawy, które są w tym momencie dla Ciebie nie do rozwiązania (np. ile osób straci pracę, jak wzrosną ceny środków odkażających, jak długo odosobnienie będzie trwało) i przyczep je albo napisz flamastrem na nadmuchanym balonie. Wypuść go w powietrze albo przebij. I poczuj jak się żegnasz z tymi obawami.

Kiedy zaczniesz praktykować te kroki, będziesz skuteczniej zarządzać swoim niepokojem. Dodatkowo, będziesz mieć dużo więcej energii na to, co naprawdę ważne – na to, na co masz wpływ i na swoje działanie.

A jeśli nie słuchałaś jeszcze tego nagrania – polecam <3

Antidotum na NIEMOC, STRES, STRACH…

Witaj Kochana,
Dziś będzie trochę inaczej…

Ale sytuacja pandemii jest wyjątkowa.
I niezwykle stresująca.

Wiąże się z wieloma niewiadomymi i zagrożeniami…

… A w takich sytuacjach czujemy w sobie zwykle bardzo skrajne emocje… Różnie też reagujemy – od wyparcia… przez paraliżujący strach… po złość…

Jeśli tego doświadczasz, to chcę Ci powiedzieć – NIE JESTEŚ SAMA!

I to nagranie jest dla Ciebie… (!)

Dzięki niemu Twój lęk się zmniejszy, a Ty poczujesz się lepiej <3

Zaufaj mi i po prostu przesłuchaj całe…

Znajdź takie miejsce, gdzie nikt Ci nie będzie przeszkadzał i kliknij poniżej…

Dbaj o siebie i swoje zdrowie,
Ania