Jak budować POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI?

  • Pracujesz ponad swoje siły, by udowodnić ile jesteś warta?
  • Czujesz się niedoceniania przez innych (swojego szefa, partnera, bliskich)?
  • Wciąż za coś przepraszasz lub masz wrażenie, że możesz sprawić komuś kłopot
  • Zgadzasz się na coś, bo „przecież powinnaś”, a potem jesteś na siebie zła
  • Zagryzasz zęby i udajesz, że wszystko jest w porządku, choć już dawno nie jest?
  • A może ciągle czujesz się przez kogoś oceniania i zaczęło Cię to już męczyć?

Jedna rzecz, która pozwoli Ci zbudować własną wartość

 

By zbudować prawdziwe poczucie własnej wartości potrzebna jest bezwarunkowa, pełna akceptacja siebie samej – taką jaką jesteś tu i teraz, autentyczną Ciebie.

Dzięki regularnemu słuchaniu tych afirmacji nawiążesz lepszy kontakt z tym, co jest dla Ciebie prawdziwe wzmocnisz wiarę w swoje siły, zaczniesz traktować siebie z życzliwością i miłością.

Poczujesz się pewniej, bo zaczniesz dostrzegać jaka jesteś naprawdę – niezwykle cenna i niepowtarzalna! Poczujesz się lepiej z samą sobą!

Owocnego słuchania!

PS: Pamiętaj, że to co myślisz o sobie – zawsze możesz zmienić. Masz nad tym pełną kontrolę. Negatywne myśli to tylko i wyłącznie Twój nawyk. Kiedykolwiek zaczynasz w siebie wątpić, zmień swoje myśli, a zmieni się Twoje życie. I im częściej będziesz to robić, tym łatwiejsze się to stanie. <3

Zasubskrybuj też mój kanał na YouTube, bo będę tam dodawać wiele materiałów, które pozwolą Ci rozwijać siebie, swój biznes i swoje życie!

A teraz czas na działanie z Waszej strony:

Dajcie znać w komentarzach co myślicie o tych afirmacjach – jak sprawiają, że się czujecie. Jakie zmiany zauważyłyście przy regularnym ich słuchaniu.

Pozdrawiam 🙂 Ania

Nie będę Was przekonywać do tego, że stosowanie afirmacji zakotwiczających pozytywne myślenie podczas choroby i leczenia pomaga wyzdrowieć. Nie po to ten wpis powstał. Chcę Wam pokazać, że zmiana myślenia (bez względu na to jaki sposób wybierzecie) to skuteczny sposób na powrót do zdrowia. Tak było w moim przypadku.

A jeśli będziecie chcieli skorzystać z tego, co mi pomogło – zapraszam na sam dół. Wystarczy posłuchać.

 

Każdy z nas jest inny

 

Każdy z nas jest inny i bioindywidualność to podstawa, na jakiej pracuję ze swoimi klientami coachingowymi (nie wiem czy wiecie, ale jestem również certyfikowanym health coachem, więcej o mnie tutaj). Nie ma jednej recepty na zdrowie. Nie ma jednej diety dobrej dla wszystkich. Ani nie ma jednej aktywności fizycznej, która działa na każdego w dobry sposób.

Należy dlatego znaleźć narzędzie, które skutecznie pomaga nam tu i teraz. Bo to też bardzo szybko może się zmienić i mimo, że jakiś sposób odżywiania, działania był dla nas odpowiedni w danym momencie, nie oznacza, że tak będzie zawsze.

Tak samo jest z narzędziami pomagającymi w pozytywnym myśleniu. Na jednych działają afirmacje, na innych cel, który sobie wyznaczają i do niego dążą. Na jeszcze innych medytacja, modlitwa, techniki relaksacyjne…

 

Relaks pomaga w samoleczeniu

 

Na pewno w czasie choroby pozytywnie działa na nasz organizm relaks. Powstało na ten temat mnóstwo badań i nie znam lekarza ani innej osoby zajmującej się zdrowiem, która by temu zaprzeczyła. Gdy ciało jest zrelaksowane, nasz układ odpornościowy się uaktywnia. Bo ciało tak działa, że dąży do harmonii, balansu i samouleczenia.

Afirmacje wspomagają w tym. I dla mnie, w czasie mojej choroby i problemów zdrowotnych, były jednym z najskuteczniejszych narzędzi. To dlatego powstał dzisiejszy wpis.

Przeszłam nowotwór krwi w zaawansowanym stadium, poradziłam sobie psychicznie, gdy złamałam kompresyjnie kręgosłup i miesiącami głównie leżałam, by poradzić sobie z bólem, który czułam przy każdym ruchu.

„Co nas nie zniszczy, to nas wzmocni”…. Coś w tym jest.

Gdy po wypadku uczyłam się na nowo poruszać… jak stawiać kroki, jak się zginać, jak schodzić po schodach albo nawet jak siedzieć, by ból nie był tak dotkliwy… a moje ciało odmawiało posłuszeństwa – mój umysł był bardzo silny.

Wtedy tak naprawdę uświadomiłam sobie co dało mi doświadczenie chemioterapii i radioterapii – ogromną siłę (!) A w jej zbudowaniu pomogły mi właśnie afirmacje.

 

Afirmacje jako skuteczny sposób zmiany myślenia

 

Nagrałam je dlatego dla tych wszystkich osób, którym mogą pomóc. Dla tych, które zmagają się z przytłaczającym lękiem dotyczącym swojego zdrowia. Ja nie przeżyłam większego lęku w życiu niż ten o swój stan zdrowia, o to czy leczenie działa, o to czy będę żyć. Stąd chcę pomóc. Jak tylko jestem w stanie.

Jeśli zmagacie się w tym momencie z jakąś trudną chorobą, posłuchajcie tych afirmacji. Jeśli znacie kogoś, komu one mogłyby pomóc, przekażcie mu to nagranie.
Dużo zdrówka dla wszystkich nas! <3
Ania

 

Pieniądze i stan konta to dla Ciebie temat tabu? Czy może chętnie zaglądasz na swoje konto bankowe, rozdzielając swoje dochody na realizację ważnych dla Ciebie celów, inwestujesz i chętnie szukasz kolejnych okazji do pomnażania tego, co masz?

Uważasz, że osoby zarabiające pieniądze to ludzie, którzy zmieniają świat na lepsze czy postrzegasz ich jako płytkich? Z lekkością wydajesz pieniądze na przyjemności dla siebie czy wręcz skupiasz się na oszczędzaniu “na czarną godzinę”?
Jak bardzo zadowolona jesteś ze swoich aktualnych zarobków?

Pewnie wiesz, że to, jakie masz przekonania na temat pieniędzy, ma ogromny wpływ na Twoją sytuację finansową. Często przekonania te przejmujemy od swoich bliskich, osób które cenimy, naszych autorytetów. Albo nabywamy je pracując w określony sposób, w miejscu pracy, które albo sprawia, że osiagamy wolność finansową, albo nam ją uniemożliwia.

Trudno przecież będzie Ci osiągnąć wysoki poziom dochodów, jeśli w głębi serca jesteś przekonana, że pieniądze to coś złego. Albo, że bogaci ludzie musieli zrobić coś podejrzanego, by osiągnąć swój status finansowy. Podświadomie zawsze będziesz się wtedy stopować przed podjęciem działania, które Ci umożliwi większe dochody.

Dobra wiadomość jest taka, że wszelkie ograniczenia z zarabianiu, zarządzaniu, inwestowaniu pieniędzmi nadajemy sobie sami. A co za tym idzie, to my sami potrafimy je zmienić, jeśli tylko chcemy. Proste? Ale wcale nie łatwe… 😉

Sprawdź na sobie! Proponuję Ci wyzwanie – przesłuchaj moje nagranie. Zrób ćwiczenie, które przedstawiam na początku, a potem słuchaj moich afirmacji codziennie przez miesiąc. Po tym czasie ponownie zrób ćwiczenie ponownie i zobacz różnicę w swoim podejściu do pieniędzy.

Zauważaj też jak zmienia się Twoje podejście do wyceny swojej pracy, do robionych zakupów, do Twoich zarobków.

Jestem bardzo ciekawa co się u Ciebie zmieni – napisz mi o tym 🙂
Odpiszę na każdy komentarz! Pozdrawiam Was serdecznie <3

Ten pomysł był już w mojej głowie naprawdę długo. Efektywnie pomóc zabieganym, zestresowanym mamom w zmianie myślenia o sobie.

W szczególności tym, które zmagają się z poczuciem winy, że niewystarczająco dużo czasu poświęcają swoim dzieciom. Że ich decyzje nie pomagają, a wręcz mogą utrudniać prawidłowy rozwój ich dziecka.

Tym, które stawiają pierwsze kroki w swojej podróży bycia mamą i nie wiedzą tak naprawdę co robić, bo każdy mówi im co innego.  Tym, które wracają do pracy po urlopie macierzyńskim i pełne wątpliwości, ze sciśniętym gardłem zostawiają dzieci pod opieką innej osoby.

Ale również tym, których dziecko przechodzi bunt. Zmagają się wtedy z wyrzutami sumienia, że niewystarczająco dużo dają z siebie. Są zbyt nerwowe i trudno im zapanować nad swoimi emocjami, zwłaszcza kiedy dziecko ponownie bada granice ich wytrzymałości.

Albo mamom nastolatków – tym, które właśnie dostrzegają, że ich dziecko nie zachowuje się jak kiedyś, zaczyna iść własną drogą… I mimo wielkiej radości, że tak się dzieje, to gdzieś bardzo w głębi swojego serca żałują, że kiedyś nie były bardziej obecne w każdej chwili, jaką spędzali razem…

W takich momentach najbardziej cierpi ich poczucie wartości jako rodzica. Zaczynają wątpić w swoje możliwości, kwestionować podejmowane przez siebie decyzje. Czasem nawet pozwalają innym dyktować na czym się skupiać i jak postępować dalej. Przestają słuchać swojej intuicji i tracą poczucie niezależności.

To dla nich właśnie te afirmacje – miłego słuchania Kochane Mamy! <3
I dajcie znać jakie zmiany zauważyłyście po miesiącu regularnego ich słuchania – bo zmiany będą, zapewniam (!)

A jeśli nie jesteś mamą, prześlij tej, którą znasz i której może się to przydać. Bo warto się dzielić tym, co pomaga 🙂

Zaczynasz coraz intensywniej myśleć o swoim biznesie? Własna firma to Twoje marzenie?
Pracujesz na etacie i czujesz, że nie jest to już miejsce dla Ciebie, bo potrzebujesz więcej wolności, elastyczności czasowej, frajdy z robienia tego, co sama chcesz robić, a nie realizowania celów, które narzucają Ci z góry inni?

A może swój pierwszy biznes jest już za Tobą i wiesz, że nie byłaś przygotowana do jego prowadzenia? Teraz, po tych doświadczeniach, chcesz zacząć od początku i zrobić to jak należy…?

Nie jest ważne z jakiego powodu idea własnej firmy za Tobą chodzi. Skoro tak jest, widocznie przyszedł na to odpowiedni czas, bo nasze marzenia nie pojawiają się w głowie ot tak po prostu. One wskazują nam drogę do tego, co tak naprawdę sprawi, że poczujemy satysfakcję z tego, co robimy.

 

Ok, to od czego zacząć?

Niektórzy sadzą, że od poznania warunków prawnych założenia swojej działalności. Inni od tego gdzie jest nisza na rynku, którą warto się zainteresować. Jeszcze inni uważają, że warto znaleźć osobę, które z nami będzie tworzyć coś od samego początku. Albo możliwości dofinansowań… itd.

Cóż, nie ma jednego, złotego przepis na udany biznes.
Ja mam dla Ciebie 2 kroki, które uważam są NIEZBĘDNE na początku, gdy zaczynasz myśleć o swoim własnym biznesie.

KROK 1:

Odpowiedz sobie na najważniejsze pytanie, jakie istnieje, czyli:
Z JAKIEGO POWODU CHCESZ TO ROBIĆ?

Twoje „dlaczego” to coś, w co głęboko wierzysz, co jest Twoim wewnętrznym kierunkowskazem, co jest dla Ciebie najważniejsze. To coś, co doda Ci wiary, w szczególności w tych gorszych momentach, kiedy wydaje się, że działania nie mają efektu, gdy dopiero zasiałaś ziarenka i je podlewasz, ale roślinki wciąż nie widać… bo wtedy będziesz potrzebować przekonania, że Twoje starania mają sens.
[Małe wtrącenie – oczywiście dobrze jest wtedy korzystać z wiedzy tych, co zrobili to przed Tobą i jeśli szukasz osoby, która odeszła z etatu, by zająć się własną działalnością – napisz, chętnie pomogę].

Zanim dam Ci ćwiczenie, które pomoże Ci odkryć z jakiego powodu chcesz to robić, obejrzyj co na ten temat ma do powiedzenia Simon Sinek (jeśli oczywiście nie znasz jeszcze tego wystąpienia, bo oglądały je już miliony na TEDzie).

 

Ok, gotowa do burzy mózgu?
Weź kartkę i długopis i odpowiedz na następujące pytania (możesz je przepisać lub ściągnij tutaj, wydrukuj i wypełnij). Potraktuj je jako inspirację. Odpowiedzi pokażą Ci co jest dla Ciebie ważne i z jakiego powodu.

  1. Z jakiego powodu chcesz robić to, co robisz/co planujesz?
  2. Co Cię naprawdę motywuje?
  3. Jakim osobom chcesz pomagać?
  4. W czym najbardziej chciałabyś im pomagać i jak to robić?
  5. Jeśli miałabyś magiczną różdżkę i mogła rozwiązać 1 największy problem na świecie, co by to było?
  6. Co Cię najbardziej frustruje na świecie?
  7. Do czego robienia najbardziej Cię ciągnie, do czego czujesz powołanie?
  8. Co Cię najbardziej inspiruje? W jaki sposób Cię inspiruje?
  9. Kiedy czujesz się najbardziej zainspirowana?
  10. Co Cię naprawdę wzrusza, porusza, obok czego nie przechodzisz obojętnie?

Teraz przypatrz się swoim odpowiedziom i zobacz najczęściej powtarzające się rzeczy. To dla Ciebie ważna wskazówka dlaczego tak naprawdę chcesz robić to, co robisz. Wypisz 3 główne powody, które zabierasz dla siebie.

 

KROK 2:

Sama oczywiście wiesz, że prowadzenie swojego biznesu, samozatrudnienie, prowadzenie swojej firmy to nie jest jedyna droga do osiągniecia sukcesu. Niektórzy świetnie się czują pracując dla kogoś, bo to daje im możliwość realizowania swojego WHY [tłum. dlaczego robisz to, co robisz].

Mało tego! Nie każdy się do samodzielnego prowadzenia biznesu nadaje. Albo po prostu nie dla każdego jest to najlepsze w danym momencie. Może będzie za jakiś czas, za rok, 5 lat, ale nie teraz.

Warto szczerze przed sobą odpowiedzieć sobie na te wątpliwości tu i teraz. Oszczędzi Ci to mnóstwa frustracji, poczucia bezsilności, sporych nakładów czasowych, z czasem nawet finansowych.

Odpowiedz sobie dlatego na kolejne pytania, byś była pewna, że swoja firma to faktycznie droga dla Ciebie. Mimo, że jest trudna i wyboista. Choć również najbardziej rozwijająca 😉

I proszę Cię o jedno – zrób to pisemnie. Nie zrób błędu, by przeczytać te pytania i pomyśleć: „ok, wiem o tym, idźmy dalej”. Poświęć 5, 10 lub 15 minut, by te odpowiedzi zapisać. Przeczytanie ich i odpowiedzenie w myślach nie sprawi, że ugruntujesz się w swoich postanowieniach. By nie wchodzić w uzasadnienia na temat sposobu, w jaki działa nasz mózg – napiszę tylko – zaufaj mi, zapisz to. Albo ściągnij pytania tutaj, by nie musieć ich przepisywać.

  1. Z jakiego powodu chcesz pracować dla siebie, być swoim szefem?
  2. Co jest dla Ciebie najważniejsze w byciu swoim szefem?
  3. Co jesteś gotowa zainwestować w rozwój swojego biznesu? (Jakie konkretne zasoby finansowe, jaką sumę)
  4. Jak bardzo od 1 do 10 (1-najmniej, 10-najwięcej) gotowa jesteś się uczyć w ciągu najbliższego czasu? (Obiecuję Ci, że zaczynając swój biznes, będzie tego naprawdę sporo)
  5. Jak dużo czasu chcesz na co dzień, co tydzień poświęcać na rozwój swojego biznesu?
  6. Jak bardzo jesteś przekonana od 1 do 10 (1-najmniej, 10-najwięcej) do tego, że prowadzenie swojej firmy to coś dla Ciebie w danym momencie?
  7. Z czego jesteś w stanie zrezygnować, co wykreślić ze swojej listy zadań, by rozwijać swój biznes?
  8. Z czyjej pomocy możesz skorzystać w rozpoczęciu swojego biznesu? (Przyglądnij się już swoim kontaktom, osobom, które przeszły podobną drogę przed Tobą, które są kilka kroków przed Tobą w rozwoju swojej firmy)
  9. Na jakie wsparcie możesz liczyć ze strony swoich bliskich, rodziny? (Chodzi mi o ich zgodę i wsparcie w zrozumieniu Twoich priorytetów na TERAZ. Nie chcesz, by czuli się zepchnięci na drugi plan, bez zrozumienia jak bardzo jest to dla Ciebie ważne. Bo to często prowadzi do nieporozumień i poczucia winy)

Teraz zachęcam Cię, żebyś wzięła swój terminarz, kalendarz, z czegokolwiek korzystasz i zaplanowała swoje działania związane z ogólnym rozwojem biznesu, marketingiem, networkingiem, budowaniem relacji z Twoim potencjalnym klientem docelowym. Zapisz w które dni pracujesz i jak długo.

Jeśli prowadzisz inną działalność, pracujesz jeszcze na etacie, zobacz kiedy możesz co zrobić. Skupiaj się tylko na tym, co bezpośrednio przełoży się na rozwój Twojej firmy. Doprecyzuj jakie kanały komunikacji wybierasz, co ma największy sens ze względu na Twojego klienta docelowego.

Do roboty 😉 ! Powodzenia!
Ania