Kim jest mój idealny, wymarzony klient? Taki, z którym chcę pracować. Dla którego wiem, że moja praca i to, co robię, ma znaczenie oraz wartość, za którą jest w stanie zapłacić. To podstawowe pytanie, jakie sobie zadasz, zanim zbudujesz jakąkolwiek strategię marketingową czy komunikacyjną dla swojego produktu lub firmy.

Jeśli masz ten obraz klienta docelowego w głowie, tzn. gdy zamkniesz oczy widzisz go w swojej wyobraźni, dokładnie do wyznaczyłaś, opisałaś, to masz jeszcze jedną ważną rzecz do zrobienia. Poza stworzeniem tego wyobrażenia (tzw. avataru), wejdź w „jego buty”, myśl i czuj jak on. Tylko dokładne zrozumienie czego on chce sprawi, że Twoje wyniki polepszą się niewyobrażalnie.

Jeśli Ci się to uda, to sprawisz, że każda wysyłana przez Ciebie wiadomość, tekst na stronie www, ulotka, folder, prezentacja albo webinar, będzie bezpośrednio trafiał w jego serce. A co za tym idzie, z chęcią Ci zapłaci za to, co mu proponujesz. Cena ma tu drugorzędne znaczenie.

Co zyskasz:

  • Będziesz mówić bezpośrednio o jego problemach i wyzwaniach oraz jak je możesz rozwiązać. Dla Twojego klienta liczy się przede wszystkim rozwiązanie jego problemu. Nic innego.
  • Twoja komunikacja sprawi, że ten klient powie: „tak! dokładnie tego teraz potrzebuję!” i będzie chciał pracować właśnie z Tobą. I to najlepiej od zaraz.
  • Odkryjesz, gdzie się ten Twój idealny klient „ukrywa”, dotrzesz do niego ze swoim przekazem, gdziekolwiek jest.

Ok, teraz coś bardziej konkretnego – pomyśl o swoim wymarzonym kliencie (jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj jak to zrobić tutaj).

Odpowiedz teraz na pytania tak, jakbyś był/a nim.
[Ważne! Pamiętaj, że pytania są przykładowe. To Ty jako właściciel biznesu znasz najlepiej swojego klienta i swoją branżę – dostosuj pytania tak, by uzyskać odpowiedź na najbardziej interesujące Cię zagadnienia]

1. 3 największe frustracje związane z… (tutaj dodaj tematykę, którą się zajmujesz, np. z Twoim małżeństwem (coach relacji małżeńskich), odchudzeniem (producent koktajli białkowych, wspomagających odchudzanie), kupowaniem ubranek dla dzieci przez Internet (właściciel sklepu sprzedającego ubranka dla dzieci on-line), nauką języka obcego (lektor języków obcych) itd.
2. Jeśli ja jako… (uzupełnij o to jaką rolę pełnisz dla klienta w ramach swojego biznesu) mogłabym/mógłbym Cię jakoś wesprzeć w 1 najważniejszej rzeczy, to co by to było?
3. Czego najbardziej się boisz?
4. Jakie jest Twoje największe wyzwanie w danym momencie?
5. Gdzie spędzasz swój wolny czas?
6. Jakie książki i magazyny czytasz?
7. Czego najczęściej szukasz w Internecie? Jakie blogi czytasz? W jakich grupach na Facebooku jesteś?
8. Co najczęściej oglądasz? Czego słuchasz?
9. Co czyni Cię najbardziej szczęśliwą/wym?
10. Co Cię najbardziej wkurza?
11. Jaki jeden problem, który byłby rozwiązany (a nie jest) sprawiłby największą, pozytywną zmianę w Twoim życiu?

Masz wystarczająca wiedzę na temat swojego klienta docelowego, by odpowiedzieć na te pytania?
Jeśli nie, koniecznie zapytaj go. Zrób wszystko, aby do niego dotrzeć i uzyskać odpowiedzi.

A jeśli nadal masz z tym problem, napisz do mnie. Ja zajmuję się pomaganiem osobom, które chcą bardzo dokładnie poznać swoją niszę, dogłębnie zrozumieć potrzeby osób, którym chcą pomagać i zaplanować na tej podstawie produkt lub usługę, który będzie nie tylko bezpośrednio odpowiadał na tą potrzebę, ale dodatkowo będzie tak zaprojektowany, że klient będzie chciał oraz będzie w stanie za niego zapłacić.

A co zrobić dalej z tymi odpowiedziami?
Zastanów się nad tym co możesz zaproponować swojemu klientowi, co dla niego stworzyć, co by bezpośrednio odpowiadało na jego potrzeby, rozwiązywało jego problem, pomogło mu przezwyciężyć wyzwanie.
A potem weź pod uwagę czym się interesuje, gdzie przebywa (czy to fizycznie, czy w Internecie), by tam komunikować to, co stworzyłaś.

Zachęcam Cię też do zachowania odpowiedzi na te pytania, by je weryfikować. Pamiętaj, że Twój klient (jak każdy z nas zresztą) się zmienia. Zmieniają się jego zainteresowania, wyzwania, potrzeby, sposób spędzania wartościowego czasu. Gdy zauważysz, że Twoja strategia przestaje z biegiem czasu przynosić efekty, które Cię zadowalają, zmienisz ją dostosowując do zmian swojego klienta.

Naszym nadrzędnym celem jest, aby Twój idealny klient czytając Twoją reklamę, artykuł czy opis produktu, pomyślał: „Wow! To jest dokładnie dla mnie! Skąd on/a tyle o mnie wie? To aż niewiarygodne – jakby był/a w mojej głowie…”

A dodatkowym celem jest to, żeby każde działanie, które podejmujesz, było skupione na konkretnym celu. Tylko wtedy będzie skuteczne. Bo nasza dobra jest ograniczona do 24h… I jeszcze trochę trzeba spać, prawda?

I to, co robią inni, niekoniecznie jest dobrą drogą dla Ciebie. Bardzo często przychodzą do mnie kobiety na business coaching, które pytają mnie co myślę na temat zakładania kolejnych kont na social media, pisaniu blogów, występowaniu na konferencjach… i pytają o to bez konkretnego wyobrażenia kto tak naprawdę jest adresatem ich produktów.
Gdy zadaję im pytania co same o tym myślą, stwierdzają, że nie wiedzą, ale ich konkurencja to właśnie robi. Cóż, jeśli nie wiesz po co coś robisz i robisz to bez strategii, tylko dlatego, że podglądasz czyjeś działania, to dam sobie głowę uciąć, ze jeśli nie zauważysz efektów w ciągu najbliższych tygodni, to Ci się odechce prowadzić dany profil, jeździć na konferencje, udzielać w social mediach.

Twoje działania nie tylko będą rozproszone, ale i nieefektywne. Mało tego… To najprostsza droga do zniechęcenia i wypalenia się.
Także cokolwiek robisz, miej strategię. A wtedy Twoje działanie przyniesie efekty 🙂

Powodzenia!
Daj znać co bierzesz dla siebie z tego artykułu.
I jakie masz dodatkowe pytania. Z chęcią będę na nie odpowiadać w kolejnych wpisach 😉

Ania

 

Test windy [ang. elevator test, pitch lub speech]…

Słyszeliście o tym kiedyś?

 

Elevator test to 1 lub 2 zdania na temat tego, co robisz, komu pomagasz i w jaki sposób to robisz.

 

Cała idea pochodzi od wyobrażonej sytuacji, że właśnie wsiadasz do windy ze swoim idealnym klientem (czyli przedstawicielem Twojej grupy docelowej).

Kimś, z kim bardzo chcesz pracować, z osobą, której wiesz, że możesz dać ogromną wartość, że dzięki pracy z Tobą lub dzięki produktowi, jaki sprzedajesz, ta właśnie osoba uzyskałaby rozwiązanie problemu, z jakim ma do czynienia. Problemu, który jej bardzo doskwiera.

Ok, jesteś już w windzie. I ta osoba pyta czym się zajmujesz.

Trudno o lepszą sytuację, prawda? Pytanie jednak co powiesz zanim ona wyjdzie z windy już za moment, by przykuć jej uwagę, uzmysłowić jej, że doskonale ją rozumiesz i wiesz przez co przechodzi, jakie są jej potrzeby i pokazać również, że rozwiązanie, jakie dajesz, jest tym, którego ona w danym momencie właśnie potrzebuje.

Jak sprawić, że w 1-2 zdaniach opowiesz jej o tym co robisz w taki sposób, że będzie chciała Cię zatrudnić albo zainwestować w produkt, jaki posiadasz?

 


Mam dla Ciebie 4 proste kroki

 

  1. Zastanów się jak odpowiesz na pytanie: CO ROBISZ?

Czy ono samo sprawia, że zaczynasz się gubić w swoich myślach?
Zaczynasz się jąkać, poprawiać, trudno Ci wyrazić słowami, co naprawdę chcesz przekazać?
Masz ochotę wymieniać wszystko, absolutnie wszystko czym się zajmujesz, żeby nie pominąć żadnego szczegółu, który może okazać się ważny?
Czy może z dużym poczuciem pewności siebie i jasno dla odbiorcy komunikujesz to, co jest naprawdę ważne?

Spraw, by ludzie rozpoznali siebie jako Twoich klientów w ciągu 30 sekund jasnej, zrozumiałej, prostej i specyficznej wypowiedzi.

Najłatwiej jest to zrobić przez zrozumiałe określenie:

  • komu pomagasz,
  • w czym i
  • jak to robisz.

    Mów o rezultatach, jakie będą mieć, gdy będą z Tobą współpracować lub jakie dostarczy im Twój produkt.

    Czyli zamiast powiedzenia np. „Jestem dietetykiem”, powiedz „Pomagam kobietom po 50-tce zrzucić zbędne kilogramy, by czuły się pewnie i komfortowo w swoim ciele”.

ZADANIE DLA CIEBIE:
Uzupełnij poniższe zdanie

Wybierz z poniższych

Wspieram
Pomagam
Pokazuję
Uczę

____________________ [grupa docelowa],

którzy zmagają się z ____________________ [ich problem],

by mogli ____________________ [wymarzony rezultat]

poprzez ____________________ [jak to robisz albo czym się wyróżniasz od konkurencji].

 

  1. Zastosuj metodę 5-latka
    Ta metoda to ni mniej ni więcej tylko sprawdzenie jak zrozumiałe jest to, co mówisz. 5-latek po usłyszeniu Twojego elevator test (nazywany również elevator speech, elevator pitch) ma umieć go Tobie powtórzyć. Proste?! 😉
  1. Wróć do podstaw
    Nie używaj nowomowy ani technicznego języka, który nie będzie zrozumiały dla osób, które Cię słuchają.
    Twoja elevator speech ma być na tyle jasna, by Twoja babcia mogła powtórzyć to, czym się zajmujesz swoim koleżankom, a one zrozumieć i uświadomić sobie np., że ich wnuczka właśnie tego potrzebuje.
  1. Działaj!
    Podziel się swoją elevator speech z innymi osobami
    Poproś, żeby Ci powtórzyły co z tego zrozumiały. Jeśli nie jest to do końca jasne, dopracowuj swój opis tego, co robisz, do mementu aż takie będzie.

Im szybciej będziesz mieć jasność czym się zajmujesz, a potem zrozumiale i zwięźle o tym mówić, tym szybciej trafią do Ciebie Twoi idealni klienci, którym możesz najlepiej pomóc.

Powodzenia! Trzymam kciuki 🙂

PS: Chcecie podzielić się swoimi „elevator speech”? Być może Wasz komentarz przeczyta dokładnie idealny klient. A szkoda marnoważ jakąkolwiek szansę pomocy innym, prawda?

POWODZENIA!

 

Przychodzi do mnie wiele osób, które są na początku prowadzenia swojej firmy. Pełne pasji do tego, co robią i nadziei, żeby potencjalni klienci dostrzegli wartość w tym, co oferują.

Z drugiej strony są często pełne obaw i wątpliwości czy to na pewno dobry kierunek. Czy odejść z dobrze płatnej, bezpiecznej pracy na etat, żeby robić coś, co wcale pewne nie jest, bo na razie nieznane. Często oczekują efektów na już, a jeśli te się nie pojawiają, to zaczynają czuć zniechęcenie, a po dłuższym czasie frustrację.
Nie pomagają głosy bliskich, którzy wciąż dopytują jak idzie, ile w tym miesiącu zarobili i czy na pewno to był dobry pomysł, żeby zająć się czymś swoim.

Powiedzmy sobie otwarcie – prowadzenie swojego biznesu to nie krótki sprint! To długi, żmudny i wymagający wiele wytrwałości, siły i samozaparcia maraton.

I nie przebiegniesz sobie go ot tak, zaczynając po prostu biec na starcie. Potrzebujesz się do tego dobrze przygotować. Posiadać plan treningów, wskazówki jak krok po kroku dojść od momentu, gdzie teraz jesteś, do kondycji, aby z sukcesem ukończyć cały bieg.

 

Czego z mojego doświadczenia potrzebujesz, by zapewnić sobie, że ten bieg nie tylko będzie ukończony na mecie, którą sobie wyznaczasz jako cel, ale również będziesz mieć mnóstwo frajdy i radości w międzyczasie:

 

1. Otocz się osobami, które Cię wspierają
Trudno przecenić to, kim się otaczasz, gdy jesteś na początku budowania swojego imperium 😉
Gdy przygotowujesz się do maratonu, najczęściej ustalasz sobie swój system wsparcia – najczęściej są to przyjaciele, rodzina, trenerzy oraz osoby, które będą z Tobą biegać, towarzyszyć Ci w treningach.
Idealnie jest, gdy są wśród nich osoby, które już ten maraton przebiegły, mogą dzielić się z Tobą swoim doświadczeniem, pokazywać Ci jak radzić sobie w gorszych momentach i jak pozostać zmotywowanym do tego, żeby to robić.

Tak samo jest z prowadzeniem swojej działalności. Potrzebujesz wsparcia – przyjaciół, rodziny oraz innych właścicieli firm, którzy będą Cię motywować i pomagać, kiedy tego będziesz potrzebować.

Ja mam swoją grupę wsparcia – nazywamy ją z dziewczynami „mastermind group”. Spotykamy się regularnie przez Skype i omawiamy co się dzieje w naszych biznesach, pomagamy sobie i wspieramy, motywujemy i inspirujemy. Myślimy podobnie i to nasza siła. Mamy podobne cele, choć czasem drogę dojścia do nich kompletnie różną. Dzięki dziewczynom chce mi się chcieć i każde nasze spotkanie jest niezwykle motywujące.

 

2. Stwórz wizję
By osiągnąć to, na czym Ci zależy, musisz wiedzieć co to konkretnie jest, co tak naprawdę chcesz osiągnąć. Gdy biegniesz maraton, wiesz jaki dystans masz przebiec i w jakim czasie go ukończyć.

Zastanów się dlatego na czym Ci zależy w związku ze swoją firmą:
– Nile chcesz sprzedawać?
– Ilu klientów chcesz mieć?
– Ile chcesz zarabiać?
– Jak chcesz, żeby wyglądała Twoja praca? Bo teraz to Ty jesteś szefem i od tej pory Ty dyktujesz swoje warunki. Masz pełną wolność. Zaplanuj sobie gdzie będzie Twoja meta, Twój pierwszy etap prowadzenia swojego biznesu. Tylko wiedząc dokąd chcesz dotrzeć, będziesz w stanie efektywnie zaplanować drogę osiągnięcia tego, czego chcesz.


3. Planuj

Gdy trenujesz do maratonu, planujesz w kalendarzu kiedy, o której godzinie i jak długo będziesz biegać. Zastanawiasz się jak ułożyć swój grafik, by priorytety miały szanse być zrealizowane.
W swoim biznesie postępujesz bardzo podobnie. Musisz planować swoje działania, które zaprowadzą Cię do osiągnięcia swoich celów. Bez planowania masz duże szanse na to, że jak przyjdzie dzień startu, będziesz po prostu kompletnie nieprzygotowa/y.
A mówiąc o przygotowaniu…

 

4. Przygotuj się
Do maratonu nie potrzebujesz może zbyt wiele, ale niektóre rzeczy są niezbędne. Mój mąż z przyjacielem przygotowywali się kilka lat temu do swojego pierwszego maratonu i do tej pory pamiętam jak polepszyły się ich wyniki treningów, ale i sama przyjemność z biegania, kiedy zmienili buty. Tak! Dobre buty do biegania dla biegacza są podstawą. W szczególności jeśli ma je mieć na nogach przez ponad 42km – wtedy każdy krok bez obtarć, bólu i skurczy ma niezwykłą wagę!

Niektórzy jeszcze inwestują w dobry, oddychający, ale również chroniący przed wiatrem strój, do trenowania w każdą pogodę. Czasem w opaski na kolana, dobre okulary przeciwsłoneczne, czapeczki itp.

Kiedy zaczynasz biznes, też musisz się przygotować, żeby mieć pewność, że w cydzysłowie 😉 – nie nabawisz się kontuzji, której nie chcesz.

Zastanów się czego Ty potrzebujesz, by Twój biznes jak najlepiej się rozwijał. Co będzie najważniejsze, a co mniej ważne, ale sprawi, że cały bieg będzie dla Ciebie większa przyjemnością, a nie tylko pasmem wysiłków.

 

5. Myśl pozytywnie
Kiedy biegasz regularnie, zaczynasz dostrzegać poprawę swojej kondycji. Zauważasz, że możesz więcej, szybciej. Dostrzegasz też jak radzić sobie w trudnych momentach, kiedy brak już sił. Kiedy czujesz, że zaraz się poddasz. I każdy biegacz, który osiąga niezwykłe sukcesy Ci to powie – to wszystko jest W GŁOWIE! Nie w nogach 😉

Kiedy napotykasz wyzwania w swojej firmie, w jej prowadzeniu, pozytywne myślenie (w psych. mindset) sprawi, że wszystko będzie łatwiejsze. Mimo, że czynniki zewnętrzne nie zawsze będą takie, jakie sobie wymarzyłaś/eś.
Umiejętność widzenia pozytywów w sytuacjach trudnych pozwala na dalsze działanie, bez spadku energii, zniechęcenia i frustracji, że coś nie dzieje się tak, jakbyśmy tego chcieli.

 

6. Wsparcie eksperta
Dobrym pomysłem, by być w optymalnej formie zarówno w czasie treningów, jak i samego biegu, jest pomoc eksperta.
W swoim biznesie możesz pomyśleć nad zatrudnieniem coacha, który będzie Cię wspierał w osiąganiu swoich celów. Który sprawi, że poczujesz się bardziej odpowiedzialna/y za to, co robisz i jak robisz, że będziesz bardziej zmotywowana/y. I będzie Ci przypominać po co tak naprawdę to robisz.

Moje programy coachingowe to właśnie taki trening, który pozwala Ci pokonać dystans pomiędzy punktem A (gdzie zaczynasz) do punktu B (gdzie chcesz być) w jak najkrótszym dla Ciebie czasie, przy jak najmniejszym wysiłku. Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz poznać szczegóły.

 

7. Konsekwentne działanie
Kiedy trenujesz do maratonu, potrzebujesz regularnie biegać. Nie muszą to być długie dystanse, ale takie, które w efekcie pozwolą Ci być w jak najlepszej formie, żeby sobie z ostatecznym biegiem poradzić.

I w swojej firmie konsekwencja jest kwintesencją efektywności. Jeśli jest w Tobie tyle determinacji, by podejmować regularne działanie (a naprawdę nie potrzeba takiej ilości czasu, jak Ci się może wydawać. Oglądnij film – mówię tam o tym trochę więcej), to będzie to najlepsza droga do Twojego sukcesu jako swojego szefa.

 

8. Skup się na sobie
Kiedy biegniesz maraton, skup się na swojej drodze przed sobą. Nie na innych biegaczach, którzy są obok Ciebie i przed Tobą.

Jeśli cały czas porównujesz się do konkurencji, co stopuje Cię przed działaniem, utkniesz w miejscu, w którym jesteś. Utrzymuj swoje tempo, rób to, co robisz, najlepiej jak umiesz. Nie pozwól innym siebie rozpraszać. Jeśli nie masz czasu porównywać się do konkurencji, śledzić jej na co dzień, oznacza to, że działasz. I rób tak dalej!
I nie twierdzę, że nie warto znać działań swojej konkurencji. Zbyt dużo jednak widzę w swojej pracy zdolnych ludzi, którzy tak dużo mogą dać od siebie innym, ale nie robią tego, bo całe dnie spędzają na tym, by śledzić inne osoby i porównywać się do nich, co sprawia, że czują się niewystarczająco dobrzy, gorsi, nie tak odważni, nie tak skuteczni, nie tak pomysłowi.
Jeśli i Ty jesteś jedną z tych osób – odpuść porównywanie się do swojej konkurencji przez miesiąc, a zobaczysz niezwykłe efekty.

 

9. Przygotuj się na wyzwania
Problemy się zdarzają. Często nieoczekiwanie. Opadasz z sił, bo to ludzkie. W czasie maratonu masz przystanki, gdzie możesz napić się wody, zjeść banana, przemyć twarz świeżą wodą. Możesz nabawić się kontuzji, zmienić bieg na trucht albo w ogóle się zatrzymać, bo złapał Cię skurcz. Może też zdarzyć się sytuacja, gdy ktoś, kto biegnie obok Ciebie, potrzebuje akurat Twojego wsparcia.

W takich sytuacjach, dostosowujesz się. Zwalniasz, zatrzymujesz się, regenerujesz siły.
Tak samo wygląda to w prowadzeniu firmy. Przygotuj się na to, że będziesz potrzebować przystanku. Poradź sobie z problemem i wróć do swojego tempa tak szybko, jak jest to możliwe. Przełknij porażkę, weź z niej naukę i biegnij dalej. Bo tylko ten, który nic nie robi, nie ponosi porażek i nie napotyka na problemy.

 

10. Utrzymuj tempo
Kiedy czujesz, że już dużo osiągnęłaś/eś i zbliżasz się do mety maratonu, możesz próbować różnych technik – zwiększyć tempo biegu, zastosować inną technikę oddychania, podgłośnić muzykę w swoich słuchawkach lub wybrać inny, bardziej dynamiczny utwór.
Tak samo w biznesie, kiedy widzisz, że zaraz osiągniesz swój cel, zobacz co możesz zrobić, by nie odpuścić zaraz przed osiągnieciem tego, co chciałaś/eś. Gdy widzisz, że techniki, które zastosowałaś/eś działają, sięgnij po bardziej zaawansowane. Nie bój się nowych rzeczy. Testuj.

 

11. Przede wszystkim – RÓB DALEJ
Meta maratonu to osiągnięcie Twoich celów. Ale w momencie jej przekroczenia wyznacz sobie kolejne – takie do których chcesz dążyć dalej, do czego chcesz dojść.

Świętuj swój sukces, ale nie spoczywaj na laurach. Bo udowodniłaś/eś sobie, ze możesz, potrafisz.
Działaj dalej, by dzielić się ze światem tym, do czego jesteś stworzona/y!

Powodzenia!
I do zobaczenia na jednej ze ścieżek treningowych 😉
Ania


Jestem ogromną zwolenniczką afirmacji. Po prostu widzę jak działają – i to nie tylko wtedy, gdy sama je stosuję, ale przede wszystkim ze względu na zmiany, jakie dostrzegam u swoich klientów. A zmiany u kogoś zawsze łatwiej jest nam zobaczyć, bo obiektywnie patrzymy na sytuację „przed” i „po”.

Od kiedy nagrałam swoje pierwsze afirmacje dla kobiet, które chcą osiągać swoje cele, które pragną odważnie podążać drogą swoich marzeń, która jest głosem ich serca i czuć się przy tym dobrze, otrzymywałam mnóstwo wiadomości, maili, komentarzy pod zamieszczonym filmem, by nagrać wersję dla mężczyzn.

Dużej potrzeby sama nie widziałam, bo pracuję gównie z zapracowanymi, zabieganymi kobietami, które są tak skupione na dawaniu innym siebie, swojego czasu, energii, że wręcz nie potrafią skupić się na sobie, odpowiedzieć sobie na pytanie czego ONE tak naprawdę chcą. A jak nawet to wiedzą, to napotykają na ogromną ilość barier (często swoich własnych wewnętrznych ograniczających przekonań), które uniemożliwiają im się spełniać zawodowo i często w różnych innych obszarach życia. To dla nich nagrałam moje pierwsze afirmacje.

Tym bardziej zaskoczona byłam jak wielu mężczyzn też takiego pozytywnego nastawienia potrzebuje. I z wielką przyjemnością nagrałam dla nich afirmacje w nieco innej, odmiennej wersji. W takiej, która myślę, będzie jeszcze lepiej pracować w ich przypadku.

Zanim zaproszę Was do posłuchania ich – chce podkreślić 2 ważne sprawy.

 

  • Indywidualne preferencje 

Afirmacje pomagają w zmianie przekonań, które są głęboko w naszej podświadomości. Jednakże każdy z nas jest inny i na innym etapie swojej drogi. Być może to będzie idealne narzędzie dla Ciebie na etapie, na którym jesteś i od pierwszych chwil nagrania poczujesz się lepiej. Niekoniecznie jednak tak musi być. Słuchaj swojej intuicji, tego co Ci podpowiada.

To nie jest jedyne narzędzie, którym możesz sobie poradzić ze zmianami w Twoim życiu, gdy czujesz, że jesteś od jakiegoś czasu w miejscu i Cię to frustruje. Zachęcam do poznawania ich i wypróbowywania na sobie tego, co jest najlepsze dla Ciebie (a wiesz to tylko Ty).
Nim jednak ocenisz czy coś jest dla Ciebie, wysłuchaj całego nagrania chociaż raz. A to z tego względu, że często nasz umysł broni się przed zmianą podrzucając wiele uzasadnień czemu Ci się nagranie nie podoba. Powiem wprost: ono Ci się nie musi podobać! Ono ma być skuteczne.

Aby było skuteczne i działało, słuchaj go regularnie raz dziennie przez minimum miesiąc. Wtedy zobaczysz efekty.

 

  • Specyfika nagrania

Afirmacje zostały specjalnie nagrane tak, by się przenikać, by w ciągu 10 minut dać Ci jak najwięcej tego, co pomoże Ci zmienić ograniczające przekonania. Trwają dokładnie 10 minut, bo to optymalny czas, na który zawsze znajdzie się miejsce w nawet najbardziej zabieganym życiu.

Nie przejmuj się, jeśli w czasie słuchania zaśniesz, nie skupiaj się na rozumieniu poszczególnych sformułowań. Nie stresuj się, że są wypowiadane szybko. One i tak dotrą do Twojej podświadomości. Nie musisz ich sobie powtarzać.

Załóż słuchawki. Ułóż w wygodniej pozycji lub wyjdź na spacer. Miłego słuchania!

Na sam koniec chcę bardzo podziękować Bartkowi Niebieleckiemu i Alicji Janosz-Niebieleckiej, w których Pokojowym Studio Peace nagrałam obie wersje. Alicję poznałam kilka lat temu, kiedy razem pracowałyśmy nad jej drogą zawodową. I od tamtej pory jest mi bardzo bliska, zresztą jak większość moich klientek, bo mam ogromne szczęście do ludzi, którzy stają na mojej drodze.

Alinka, Bartek – czuję się wyróżniona, że wspieracie to, co robię i poświęcacie swój czas! To dla mnie niezwykle ważne! A oto i efekt wspólnej pracy 🙂

Dajcie mi znać jakie macie wyniki po minimum miesiącu regularnego słuchania. Jestem bardzo ciekawa. Napiszcie mi również jakie afirmacje nagrywać dla Was kolejnym razem, co Wam jest potrzebne, co chętnie byście słuchali. Bo nie ukrywam, że dla mnie nagrywane ich to ogromna frajda i biorę pod uwagę nagrywanie kolejnych, jeśli i Wy widzicie taką potrzebę. Piszcie do mnie w komentarzach, w wiadomościach prywatnych – jak wolicie 😊

 

 

Lubię uczyć się od lepszych od siebie. Od osób, które na ścieżce rozwoju osobistego lub w rozwoju swojego biznesu są dużo dalej. Bo dzielą się swoim bogatym doświadczeniem i skutecznymi narzędziami, które zadziałały u nich tak, że teraz są, gdzie są.

Jednym z takich moich mentorów jest Harv Eker, który był moim coachem kilka lat temu.

Harv jest autorem „The secrets of the millionaire mind” (tłum. „Umysł milionera”) i twórcą autorskiego programu pod tym samym tytułem, w czasie którego pomaga innym w uzyskaniu wolności finansowej. Jest biznesmenem, właścicielem firm szkoleniowych, coachem, mentorem, trenerem.

Do swojego pierwszego miliona dolarów doszedł w ciągu pierwszych dwóch lat pracy. Potem wszystko stracił i odbudował na nowo. Dzięki temu doskonale wie jak radzić sobie z niepowodzeniami. Pracuje z przekonaniami i pokazuje jak skutecznie realizować cele w każdej z dziedzin swojego życia.

Mój coaching dotyczył właśnie realizacji celów i Harv podzielił się ze mną swoją techniką, która jest tak banalnie prosta, że jej ogromniej skuteczności sama się nie spodziewałam. Ale wyniki mnie zaskoczyły. I od tamtej pory stosuję ją nie tylko u siebie, ale w pracy z moimi klientami coachingowymi.

Teraz dzielę się też z Wami, bo nie znam lepszego sposobu na realizację swoich celów i utrzymywaniu się z wysokiej motywacji w dążeniu do tego, co dla nas naprawdę ważne.

Szczerze ją polecam! Stosujcie przez miesiąc i zaskoczą Was efekty:)

Miłego oglądania!