ania aftowicz

Sprawdź czy czujesz LĘK PRZED SUKCESEM


Lęk przed sukcesem?

Większość ludzi nie wierzy, że coś takiego w ogóle istnieje. Przecież to ich marzenia, to co chcą osiągnąć! Jak niby mają się tego bać? Często – są w błędzie.

Lęk przed sukcesem

Bez względu na to czy boimy się porażki czy sukcesu (a najczęściej jakichś aspektów tego i tego), dla naszego umysłu oznacza to jedno – ZMIANĘ. Ta zmiana związana jest z dotychczasową sytuacją, w jakiej się znajdujemy. Dlatego na poziomie naszego umysłu to oznacza zagrożenie.

Nasz umysł będzie nas blokować, bo tak jesteśmy zbudowani, że najbezpieczniej czujemy się wtedy, gdy coś jest nam znane. Może nam się to „znane” nie podobać, ale wiemy jak sobie w danej sytuacji radzić, by przeżyć. Błędnie (moim osobistym zdaniem) nazywa się to „strefą komfortu”.


Bo co jeśli ta strefa komfortu jest de facto dla nas bardzo niekomfortowa, prawda?



Możesz się bać swojego SUKCESU, jeśli:

  • Robisz plany, wyznaczasz cele – ale ich nie realizujesz.
    Bez względu czy dotyczy to ćwiczeń 3 razy w tygodniu, czytania 1 książki na miesiąc czy rozpoczęcia swojego własnego biznesu.
     
  • Zostawiasz projekt w połowie, nieskończony, bez względu na to czy w prywatnym czy zawodowym życiu. Mimo, że na początku pochłaniał on całą Twoją uwagę. W jakiś momencie stał się mniej atrakcyjny, ale nie za bardzo jesteś w stanie określić co się tak naprawdę zmieniło.

  • Dużo mówisz, mało robisz.

  • Wciąż przekładasz terminy, prokrastynujesz. Cieszysz się, kiedy ktoś się nie pojawił na spotkaniu, bo to by oznaczało, że projekt „poszedłby do przodu”.

  • Masz problem w podejmowaniu decyzji. Wolisz nie palić za sobą mostów (żeby w razie czego bezpiecznie wrócić do tego, co było wcześniej).

  • Z roku na rok Twoje życie nie zmienia się na lepsze, a Ty czujesz narastający smutek, bezsilność albo frustrację.

  • Sabotujesz siebie, zwłaszcza kiedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś blisko zakończenia projektu. Wiesz, że już niedużo brakuje… I wtedy – nagle masz nieodpartą chęć zrobienia czegoś innego, niezwiązanego kompletnie z Twoim zadaniem.

  • Boisz się, że spełniając swoje marzenia, nie będziesz już mógł/a czegoś robić…

Pytanie do Ciebie:

Na ile od 1 do 10 odnajdujesz podobieństwo do siebie w tym opisie?

Jeśli przyszła Ci na myśl liczba powyżej 7, zaglądnij tu jutro – pokażę Ci co możesz z tym z robić 🙂


Twoje myśli nie mają na Ciebie wpływu? Przeczytaj to.

To, co myślisz, powoduje fizyczne reakcje w ciele

Nie jesteś przekonana/y?
Zapraszam Cię do eksperymentu…

Wyobraź sobie cytrynę…

Tak, tą najbardziej dojrzałą, taką, którą od razu wybierzesz będąc w sklepie. Taką pełną soczystości i słońca…

Wyobraź sobie, że kładziesz ją sobie na ręce, czując jej ciężar. Pod palcami odczuwasz woskowatość jej skórki…
Bierzesz do ręki nóż – i kroisz na ćwiartki…

Usłysz ten dźwięk krojenia

Teraz wyobraź sobie jak jedną z tych ledwo przekrojonych ćwiartek dotykasz… i przybliżasz do swojej twarzy. By poczuć jej cytrynowy zapach

A zaraz potem zauważ jak zaczynasz czuć coraz mocniej ten zapach… Zapach krojonej skórki cytryny... Bo nic tak nie pachnie jak świeżo przekrojona cytryna…

Zrób wdech nosem i poczuj jej woń… i teraz przybliż kawałek do swoich ust, wyobraź sobie jak je otwierasz i wgryzasz się w jej miąższ

Zacznij gryźć i poczuj jej cytrynowy smak… Odgryź jej cały miąższ i teraz zacznij przeżuwać w ustach. Czujesz jak jej świeży sok rozpływa się po całym wnętrzu Twoich ust


Poczuj jej sok na języku, ten znany kwaśny smak

Ok, jak wiele z Was….

odkryło, że zaczyna produkować więcej śliny?


Tak właśnie nasze myśli działają na nasze reakcje w ciele

Jeśli jesteś w stanie w kilka sekund poczuć wpływ swoich myśli na swoje ciało tylko za sprawą czytanych słów, co by było gdybyś teraz zamknął/ęła oczy i to sobie wyobraził/a?

Spróbuj.. Zamknij oczy i teraz to samo sobie wyobraź…

Wyobrażenie da jeszcze silniejsze reakcje w ciele.

To co by było, gdybyś zmienił/a w swojej głowie dialog, który prowadzisz? Dialog, który na co dzień, wielokrotnie w ciągu dnia, pojawia się w Twojej głowie. Żeby słowa, które wypowiadasz, wspierały Cię, zamiast osłabiać? Żeby ich wpływ na Twój organizm był pozytywny?


Nasz umysł reaguje na słowa, które wypowiadamy i na obrazy, które kształtują się pod wpływem słów w naszej wyobraźni.


To jedna z podstawowych zasad, jakimi rządzi się nasz umysł.

Od naszych słów, które wypowiadamy do siebie w naszych myślach, zależy jak się czujemy. Zależy czy podejmujemy określone działania, czy ich unikamy.

Od słów, które wypowiadamy zależy to jak nasz umysł reaguje na określone sytuacje, na nasze nowe pomysły, na działania związane z realizacją naszych planów.

I paradoksem jest, że nawet jak czegoś bardzo chcemy na poziomie świadomym, jak np. odnieść swój sukces, spełnić marzenia, zarabiać na swojej pasji, zdobyć pracę marzeń, prowadzić styl życia, jakiego chcemy, [wpisz swoją wersję sukcesu]… To póki nie zmienimy myśli z tym związanych, które pochodzą często z naszych nieuświadomionych blokad, to będziemy się sabotować, blokować się przed realizacja naszych marzeń.
Nasze ciało będzie się buntować, bo nasze myśli będą tak na nie wpływać…

Konsekwencje?

  • Zaczniemy się cofać wtedy, kiedy wystarczyłoby trochę więcej cierpliwości i konsekwencji w działaniu….
  • Będziemy wymyślać różne wymówki, kiedy wystarczyłoby tylko zrobić kolejny krok…
  • Będzie nam się wydawać, że kręcimy się w kółko, przytłoczeni ilością rzeczy do zrobienia, kiedy tylko wystarczyłoby przeanalizować krótko sytuację, znaleźc możliwe rozwiązanie i pójść za nim…


Jeśli zależy Ci na zmianie podświadomych przekonań i myśli związanych z osiągnięciem przez Ciebie sukcesu, zapisz się na „Magię Myśli – Sukces z lekkością”

A jeśli chcesz zmieniać swoje myśli związanymi z innymi elementami swojego życia, zapraszam Cię na mój kanał na YouTube – znajdziesz tam sporo afirmacji – trzymam za Ciebie kciuki!

Od czego się UWOLNIĆ by zacząć żyć – tak, jak chcesz

Jeśli nie żyjesz takich życiem, o jakim wciąż marzysz, i z jakiegoś nieznanego powodu wciąż nie masz tego, czego pragniesz – jest coś, co stoi na Twojej drodze.

Każda emocja o niskiej wibracji, którą czujesz, jest rezultatem tego, co w danym momencie Cię ogranicza. Może to być nawyk, myślenie, zachowanie, przekonanie…

Jakie ograniczenia to blokada rozwoju i sukcesu:

1. Potrzeba komfortu

Poszukiwanie komfortu jest naszą naturalną, ludzką potrzebą. Bo jeśli jest nam komfortowo, to najczęściej jesteśmy w znanej nam sytuacji, dokładnie wiemy czego się spodziewać i jak reagować. Ale rozwój znajduje się poza strefą Twojego komfortu, gdy eksperymentujesz, próbujesz, improwizujesz. Nasz umysł dąży do tego, co znane, ale znane nie przynosi zmian. Jeśli nadal robisz codziennie to samo, a pragniesz zmiany, zamykasz sam/a sobie drogę do rozwoju i sukcesu, o jakim marzysz.

  • Poczuj się dobrze w uczuciu dyskomfortu. Zrozum, że dyskomfortowe uczucia, reakcje w ciele, pokazują się jedynie dlatego, że robisz coś nowego. A nowe działania przynoszą nowe rezultaty.

2. Potrzeba posiadania racji

Ok, chwila prawdy…. Gotowa/y?
MYLISZ się co do wielu rzeczy….

Co do definicji “prawdą jest to, co w danym momencie większość osób uznaje za prawdziwe”. Dlatego nawet to, co uznajemy za prawdę dzisiaj, może okazać się nieaktualne jutro, gdy zdobędziemy nowe dowody na to, że jest inaczej, niż myśleliśmy. Albo świat, biznes, ludzie się zmienią (co nota bene cały czas się dzieje). Jeśli masz w sobie potrzebę zawsze posiadania racji, zabierasz sobie przestrzeń do poszukiwania prawdy. Z mojego doświadczenia również im bardziej przekonane o swojej racji są osoby, tym mniejsza ich otwartość na zmiany, w szczególności w sobie.

  • Zamiast potrzeby udowadniania, że masz rację, poszukuj prawdy w sobie, innych. Z ciekawością obserwuj, sprawdzaj, doświadczaj, by poczuć co jest prawdą, a co nie/albo już nie. Poświęć czas na budowanie swojego rozumienia świata, ludzi, biznesu, zamiast na siłę wdrażać swoje rozumienie czegokolwiek do swojej pracy, biznesu, życia.

3. Wizerunek

Widzisz siebie jako osobę przedsiębiorczą czy wręcz odwrotnie, jako osobę, której żaden biznes się w życiu nie uda, bo X, Y, Z? Uznajesz siebie za osobę, która wszystkiego może się nauczyć czy taką, która nigdy nie nauczy się np. jakiegoś języka obcego? W cokolwiek wierzysz, z czymkolwiek się utożsamiasz, to staje się prawdą. Im bardziej jesteś przywiązana/y do jakiegoś swojego wizerunku, im bardziej się z nim utożsamiasz, tym bardziej staje się on Twoją rzeczywistością.

  • To ogromne wyzwanie kwestionować swoją tożsamość, to kim jesteś, w co wierzysz. Z jakiego powodu tak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego wizerunku? Uwolnij się od ról, które sobie przypisujesz i tego jak masz wyglądać, działać, zachowywać się. Bądź po prostu sobą, w każdym momencie.

4. Nawyki

Jak bardzo czujesz przywiązanie do swoich nawyków? Twoje życie to tak naprawdę ich ekspresja, tego co robisz na co dzień, dzień po dniu (albo nie robisz). Z każdym dniem sprawiamy, że jesteśmy bliżej lub dalej swoich celów. W ciągu kilku lat te drobne rzeczy dyktują jakość naszego życia. Także jeśli nie ma w Tobie gotowości, by się od tego pozbyć, by to puścić, jesteś jak w potrzasku…

  • Rozwój nowych, wspierających Twoje cele i Twój sukces nawyków to absolutna podstawa, by osiągnąć to, czego pragniesz, na czym najbardziej Ci zależy. Sukces (choć może tak wyglądać czasem z zewnątrz) to nie coś, co się zdarza nagle, w ciągu 1 dnia, spotyka kogoś, kto przez przypadek podjął odpowiednią dla siebie decyzję. To najczęściej skutek wielu, regularnie podejmowanych działań, których celem jest osiągnięcie danego sukcesu.
  • Być może potrzebujesz już teraz wyrobić sobie wspierający Cię nawyk, tak jak praca nad swoimi myślami, które mają ogromny wpływ na nasze emocje i działania. Jeśli potrzebujesz inspiracji, na moim kanale na YouTube znajdziesz wiele nagrań, pomagających zmienić Twój sposób myślenia. Poczytaj w komentarzach pod filmikami jak wiele się pozmieniało w życiu innych, bo ja Cię nie chcę przekonywać, przekonaj się sam/a.

A jeśli jesteś zainteresowana zmianą myśli na temat swojego osobistego sukcesu (jakkolwiek ten sukces rozumiesz, ja go rozumiem jako spełnienie swojej misji życiowej, tego po co tutaj jesteśmy), to kliknij poniżej, bo mam dla Ciebie coś bardzo specjalnego – trening myśli umożliwiających sukces

5. Przywiązanie do miejsc, ludzi

Wiele możliwości, których do siebie na razie nie dopuszczamy, może być związana z inną lokalizacją. Pamiętam jak kiedyś byłam w Stanach Zjednoczonych na lekcji sukcesu (*która była przeznaczona dla ostatnich klas szkoły średniej). Nauczyciel podkreślał, że w każdym z nas – siedzącym w klasie uczniu – jest talent. A jeśli go nie znamy, nie odkryliśmy, to żebyśmy przez ten rok zrobili wszystko, by go odkryć.

Ale to nie koniec… Kiedy go odkryjemy, mamy zrobić “research”, znaleźć takie miejsce, w którym ten talent będziemy mogli rozwijać, niezależnie od tego czy jest to w innym stanie, czy na drugim końcu świata. Żebyśmy znaleźli osoby, które pomogą nam ten talent rozwijać, bez względu na to jakie zmiany w naszym życiu miałoby to pociągnąć za sobą….

  • Jak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego miejsca urodzenia, zamieszkania, albo nawet swojego kraju? Świat jest duży, ma nieskończoną liczbę możliwości. Najlepsze z nich być może nie są w promieniu 5 minut od drzwi Twojego domu… Pomyśl o tym.
  • Najczęściej przywiązujemy się do miejsc ze względu na ludzi. Powiedziałabym nawet ze swojego doświadczenia, że mieszkając z dala od miejsca, gdzie dorastaliśmy, z jakiego wyrośliśmy, gdzie się kształtowaliśmy, tęsknimy głównie nie za samym krajem, miastem, dzielnicą, ale bardziej za ludźmi, relacjami, rodziną, przyjaciółmi. To nie jest łatwe (a wiem o tym dobrze, bo wiele lat temu mieszkam z przerwami za granicą) być daleko od osób, które są dla nas ważne. Ale jeszcze trudniejsze jest z mojej perspektywy wiedzieć dokładnie czego się chce, ale odmawiać sobie tego ze względu na to, że boimy się konsekwencji.

    Jedno wiem na pewno –słuchając swojego serca nie jesteśmy w stanie dokonać złego wyboru 🙂

To, do czego się przywiązujemy, przyzwyczajamy, a jesteśmy nadal w tym tylko dlatego, że jest nam wygodniej, bo jest to dla nas znane, zawsze będzie nas limitować.

Jeśli sukces, o którym marzysz nie przychodzi, masz poczucie, że się do niego nie zbliżasz, że nie jesteś na odpowiedniej ścieżce (a ocenić to możesz poprzez odczucia w ciele, poczucie zamrożenia, brak przepływu, brak radości, energii), to sygnał, że najwyższy czas to zmienić.

Taka zmiana jest ryzykowna, wiąże się z wyzwaniami, ze zmianą, z czasowym brakiem komfortu, z potrzebą zaakceptowania innych sposobów patrzenia na świat, innymi działaniami, które podejmujemy na co dzień, formowaniem nowych nawyków…

ALE wcale nie musi być taka trudna, jak się wydaje. Bo wiele ograniczeń jest podświadomych. A wystarczy zmienić kilka podstawowych podświadomych wzorców, by mieć to, na czym tak naprawdę Ci zależy.

Tym właśnie jest ten program…

I daj znać od czego Ty potrzebujesz się przede wszystkim uwolnić, by osiągnać swój sukces? Będę czekać na Wasze odpowiedzi 🙂

Ania

Przepis na SUKCES – 25 składników

Osiągnięcie swoich celów buduje Twoją pewność siebie i przynosi uczucie sukcesu i spełnienia, prawda?

Na szczęście możesz łatwo wprowadzić do swojego życia nawyki, które sprawią, że osiągnięcie wymarzonego sukcesu będzie dla Ciebie prostsze, łatwiejsze, mniej kosztowne energetycznie, ale i finansowo.

Oto 25 moich inspiracji dla Was:

  1. Zdefiniuj czym tak naprawdę sukces dla Ciebie jest

Życie zawodowe i prywatne każdego z nas jest inne. Być może sukcesem dla Ciebie jest posiadanie kochającej się rodziny, a być może zostanie dyrektorem swojej firmy. Żadna z tych definicji nie jest lepsza lub gorsza.

Bazuje ona najczęściej na naszych wartościach (klikając na ten link znajdziesz plik, który pozwoli Ci te wartości ustalić). I to czy najważniejsza jest np. rodzina, a być może co innego, np. niezależność. Każda z tych odpowiedzi jest dobra, bo jest TWOJA, a nie taka jaką wypadałoby powiedzieć przy bliskich albo kolegach z pracy (!)

2. Doceń swoje porażki

Każdy sukces, o czym pisałam już tutaj, jest poprzedzony serią prób i błędów, które są naturalnym dla nas procesem uczenia się, dopracowywania metod pracy, usprawniania swojego sposobu działania.
Twoje porażki pokazują Ci gdzie i w jaki sposób działać sprawniej, skuteczniej, albo zwiększyć swoje zaangażowanie, by efekt był lepszy niż zakładany.
Zdecyduj, że jesteś ok z porażkami na drodze do sukcesu i będziesz się z nich uczyć, bo są Ci potrzebne.

3. Miej klarowność

Na ile spełnienie Twoich marzeń jest w Twoim zasięgu? Jeśli miałabyć nieograniczony czas i środki, czy byś je osiągnęła? W jaki sposób? Jaki jest plan, by to zrobić?

4. Działaj konsekwentnie i systematycznie

Nie tyle samo określenie celów jest ważne, ale przede wszystkim system, jaki wprowadzisz, by działać konsekwentnie. Nawet małymi kroczkami, ale do celu. Tutaj znajdziesz jeden z moich najbardziej skutecznych sposobów realizacji celów.

5. Otaczaj się osobami, które osiągnęły sukces

Masz zdecydowanie większą szansę osiągnięcia sukcesu, jeśli będziesz w otoczeniu osób, które już to zrobiły. Będą dla Ciebie wsparciem, inspiracją. Swoim przykładem pozwolą Ci również na pozbycie się niektórych ograniczających przekonań dotyczących tego, co się da, a co nie.

6. Nigdy się nie poddawaj

Wiesz, że osoby, które podjęły działanie do spełnienia swoich celów, ale po jakimś czasie się poddają, najczęściej robią to zaraz przed ostatnim zakrętem na swojej drodze? Gdyby tylko powiedziały sobie: działam dalej…

7. Ciesz się samą drogą

Możesz doświadczyć wspaniałych rzeczy, których zupełnie się nie spodziewałaś. Ciesz się samą drogą do sukcesu, kolejnymi postępami. To po pierwsze nauczy Cię jak doceniać co się ma tu i teraz, po drugie będziesz wtedy na wibracjach, które osiągnięcie kolejnych etapów Ci umożliwią, a po trzecie – kiedy już osiągniesz sukces, będziesz mieć wypracowany tryb pracy i dnia, który sprawi, że utrzymanie tego sukcesu będzie dla Ciebie czymś naturalnym.

8. Bądź proaktywna

Myśl na zaś – co się ma wydarzyć, czego oczekujesz, czyjej pomocy potrzebujesz, byś mogła osiągnąć swoje cele.

9. Oczekuj opóźnień i wyzwań

Jeśli będziesz na nie przygotowana, kiedy się pojawią – nie będziesz przez nie rozproszona, tylko przejdziesz do działania, które w danym momencie będzie najbardziej skuteczne.

10. Planuj

Blokuj czas w swoim rozkładzie dnia na realizację celów. Inaczej zawsze znajdzie się coś, co możesz wykonać „zamiast”…

11. Nie przejmuj się błahostkami

Unikaj pozwalania drobnym sprawom odwracać swoją uwagę od ważnego dla siebie celu. Jeśli coś nie jest ważne, prawdopodobnie może zostać albo przełożone w czasie, albo zdelegowanie na kogoś innego… albo zupełnie wykreślone z listy do zrobienia.

12. Miej „oczy i uszy otwarte”

Tak, nasze marzenia nie pojawiają się w naszym sercu przez przypadek. Najczęściej wskazują kierunek naszych działań albo konkretne rzeczy, miejsca, ludzi, rozwiązania, które mamy poznać, gdzie mamy być, których mamy się nauczyć.
Po drodze do osiągnięcia marzeń może się okazać, że coś jeszcze bardziej wspaniałego nas spotka, pojawią się okoliczności, szanse by to, czego się nauczyliśmy wykorzystać.

13. Znajdź wsparcie

Jesteśmy tu na Ziemi, by siebie wzajemnie wspierać, tworzyć relacje i dzielić się tym, co mamy w sobie najlepszego.
Jeśli mamy jakiś problem, możemy mieć pewność, że istnieje ktoś, kto pomoże nam go rozwiązać. Poszukajmy tej osoby i prośmy o wsparcie.

Oczywiście, nie będąc gołosłowną, jeśli potrzebujesz coacha pomagającego w zwiększeniu Twojego wpływu na życie innych poprzez Twój biznes, zapraszam na jednorazową, bezpłatną konsultację. Ocenię czy mogę Ci pomóc, sprawdzimy wspólnie czy „czujemy między sobą chemię”, opowiem Ci jak wygląda u mnie proces pracy. Taka sesja nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami.

14. Wizualizuj swój sukces

Zamknij oczy i wyobraź sobie swój sukces. Wyobraź sobie siebie kiedy ten sukces osiągniesz. I wprowadź to do swojej codziennej rutyny.

Pozwoli Ci to nie tylko sprawdzić czego naprawdę chcesz. Ale poprzez wyobrażanie sobie siebie kiedy spełniliśmy swoje marzenia, wywołujemy u siebie emocje, które sprawiają, że osiągamy je szybciej, łatwiej, przyjemniej. Bo już jesteśmy w energii, w jakiej chcemy być w przyszłości.
Nota bene – kiedy masz trudność z wyobrażeniem sobie siebie w przyszłości, pozwól mi się poprowadzić w tej wizualizacji.

15. Podziel swoje główne cele na mniejsze, szybkie do osiągniecia

Warto mieć swoją wieloletnią wizję – ona wskazuje kierunek. Ale posiadanie celu np: „Bycie właścicielem marki sieci franszyzowej w 10 krajach europejskich w ciagu kolejnych 10 lat” nie jest celem zbyt motywującym do pracy, kiedy na razie sam pomysł marki nie jest zbytnio dopracowany w naszej głowie. Czasem działa wręcz demotywująco, bo może wydawać się bardzo odległy.

Co możemy zrobić? Rozbić go na małe cele, tj:
– przeprowadzenie badania potrzeb rynku w ciągu najbliższego miesiąca
– przygotowanie strategii wprowadzenia na rynek nowej marki w ciągu 2 miesięcy
– znalezienie inwestora w ciągu 3 miesięcy itd.

16. Pozwól sobie na kreatywność

Słuchaj swojego serca, swojej intuicji i co Twoja wewnętrzna artystka Ci mówi. Po prostu wprowadź się w stan tzw. flow (w stan, gdzie wszystko płynie, kiedy czas przestaje istnieć) i zobacz co z tego wyniknie.

17. Poznaj swoje unikalne talenty

A kiedy już to zrobisz, to sprawdź na ile ich używasz na co dzień, jak je rozwijasz, oraz co możesz zrobić, by używać ich więcej.

Używaj swoich silnych stron, a to, co nie sprawia Ci przyjemności, w czym nie czujesz się silna, deleguj, zostaw innym.

18. Nagradzaj się

Kiedy się rozwijasz, dążysz do osiągniecia ambitnych celów, najczęściej wychodzisz poza strefę swojego komfortu. Robisz coś inaczej niż do tej pory (bo w tym kryje się sekret przejścia „na kolejny poziom”).

Aby uspokoić swój umysł, że zmiany są dobre, że idziesz w dobrym kierunku, zrób sobie listę nagród (od ważnych chwil, które nie wymagaja wydawania pieniędzy np. 5 minut spokojnego picia kawy na słonecznym tarasie… po nagrody, które zawsze chciałaś sobie zapewnić, ale nigdy nie ma dobrej wymówki na taką inwestycję w siebie, np. komplet kosmetyków ekologicznych, pakiet masaży albo wyjazd z rodziną na weekend w jakieś wybrane miejsce).

19. Proś o pomoc

Pozwól innym na udzielanie Ci pomocy i wsparcia, kiedy tego potrzebujesz.

20. Zadawaj pytania

Nigdy nie wstrzymuj się przed zadawaniem pytań, w szczególności jak osoba, która ma to, do czego Ty dąższysz, przeszła podobną drogę do Twojej. Jest ogromna mądrość i inspiracja w poznawaniu historii innych, by móc się zainspirować.

21. Pozwól sobie na zmiany kierunku

Bycie elastyczną, kiedy pokazują się nowe możliwości, to podstawa, by wykorzystywać szanse, rozwijać się.

22. Dbaj o siebie

Dbanie o siebie, swoje zdrowie, swoją energię umożliwi Ci się nie tylko cieszenie się w pełni sukcesem, jak go osiągniesz, ale przede wszystkim sprawi, że będzie Ci go osiągnąć łatwiej. Bycie wypalonym kiedy w końcu osiągamy to, o czym zawsze marzyliśmy, okupione jest często bardzo gorzką refleksją czy było to tak naprawdę warte całego wysiłku.

23. Rób przerwy

Jesteśmy ludźmi, nie robotami. A i roboty potrzebują od czasu do czasu przerwać pracę, prawda?! 😉

24. Inwestuj

Traktuj wydane pieniądze w nowe umijętności, wiedzę, wsparcie, pomoc, ułatwiające pracę programy, sprzęt, poradę itp. jako inwestycję, a nie koszt. Wybieraj takie, które Ci się zwrócą.

Kiedy ktoś przychodzi do mnie na konsultację i proponuję mu współpracę po uznaniu, że mogę mu pomóc, zwykle omawiając cenę coachingu, namawiam do sprawdzenia ze sobą (ale stosować to możecie w przypadku każdej podobnej decyzji):
– kiedy i jakie wyniki pokażą mi zwrot na tej inwestycji?
– co się musi zdarzyć w czasie coachingu, bym uznała tą współpracę za najlepszą decyzję?
Pomaga to ustalić cele na współpracę i to, czego oczekujemy.

25. Nie zapomnij, że sukces zaczyna się w umyśle

Pamiętaj o tym, że sukces ma swoje źródło w Twoim umyśle i to od Twojej wiary i przekonań w to czy jesteś w stanie (czy nie) oraz co osiągnąć zależy efekt, który uzyskasz. Pisałam o tym więcej tutaj.

Jeśli jeszcze nie ściągnęłaś sobie prezentu, który dla Ciebie przygotowałam i nie odkryłaś blokad, które mogą Cię na poziomie podświadomym powstrzymywać przed osiągnięciem sukcesu, znajdziesz go pod tym linkiem.

Sabotujesz swój sukces? Mam na to sposoby

Sabotaż to rezultat konfliktu związanego z jakimś aspektem celu, który chcemy uzyskać. Czyli kiedy np. chcesz osiągnąć sukces w biznesie, ale podświadomie myślisz, że nie jesteś wystarczająco wytrwała, wytrzymała, skuteczna…, by to zrobić, to mimo, że go założysz, w jakiś sposób będziesz w siebie wątpić (np. nieustannie porównując się do konkurencji, unikając rozmów sprzedażowych z potencjalnymi klientami, tygodniami debatując nad tym jak wycenić swoje usługi itd). 

W efekcie okaże się, że faktycznie nie jesteś wystarczająco skuteczna. Sama to sobie udowodnisz swoim działaniem, lub jego brakiem.

Przykłady działania wewnętrznego sabotażysty:

1. Rozpraszacze

Zadania, które masz do zrobienia, są zwykle mniej atrakcyjne niż surfowanie po necie, rozmowa ze znajomymi przez komunikator czy oglądanie nowego serialu na Netflix. Jesteśmy ekspertami w rozpraszaniu siebie i nawyk szukania czegoś, co moglibyśmy zrobić z mniejszym zaangażowaniem, przy mniejszym nakładzie pracy i dałoby nam to szybką gratyfikację (tak jak ten kolejny filmik na YouTube z któregoś talent show albo Insta story osoby, którą na co dzień obserwujemy ;)) sprawia, że nasze zadanie staje się jeszcze mniej przyjemne.

Rozwiązanie:
– pozwól sobie na rozpraszacze, ale miej kontrolę nad tym w jakim czasie i jak długo się w nie angażujesz. Możesz np. dać sobie 30 minut oglądania filmików po 3 godzinach pracy. Albo wieczorem, kiedy już skończysz pracować. I najlepiej zaplanować to w kalendarzu. Kiedy czekasz na to, by przeczytać rozdział ulubionej książki albo położyć sobie na twarz relaksującą maseczkę na 20 minut możesz zauważyć, że zaplanowane wcześniej zadania wykonujesz szybciej i sprawniej. Bo masz na co czekać.

2. Prokrastynacja

Rozpraszanie siebie to forma prokrastynacji, ale jest nieskończona liczba sposobów na przesuwanie zadań w czasie. Ogólnie chodzi o to, że robisz coś innego niż powinnaś lub zaplanowałaś w danym czasie.

Rozwiązanie:
– bądź szczera sama ze sobą co tak naprawdę powinno być zrobione i z jakiego powodu  
– skup się na zaczęciu robienia danej czynności, co jest zwykle najtrudniejszym zadaniem
(kiedyś moja trenerka powiedziała mi, że najtrudniejsze w jodze jest rozłożenie maty; teraz dla mnie najtrudniejsze w nagrywaniu moich medytacji, afirmacji jest podłączenie mikrofonu i odpowiednie ustawienie poduszek na dolnej części łóżka piętrowego moich chłopców, bo tak wygląda moje studio nagrań ;P )
– użyj techniki pommodoro, która w dużym skrócie polega na tym, by ustawić timer na 20, 30 minut i zobaczyć ile w tym czasie jesteśmy w stanie zrobić, a potem zrobić 5 minut przerwy
(nota bene: wszystkie mamy – to najlepsza metoda na sprzątanie z podłogi wszelkich pozostałości zabawy Waszych dzieci, do czego potrafię się zabierać czasem pół dnia…możecie się zaskoczyć ile tak naprawdę jesteśmy w stanie zrobić w tak krótkim czasie)

3. Brak decyzji

Brak decyzyjności to największy kiler sukcesu! Kiedy nie możesz się zdecydować, proces się zatrzymuje. I tak naprawdę podejmujesz decyzję (tylko jest ona właśnie o zastopowaniu danego projektu). Jeśli czekasz, by mieć pełną wiedzę i informacje potrzebne, by dokonać perfekcyjnego wyboru, będziesz czekać dłużej niż Ci się wydaje. Potrzebujesz to sobie przepracować (bo być może jest pod tym jakieś silne ograniczające przekonanie, w szczególności jeśli masz obiektywnie większą wiedzę na dany temat niż inne osoby; jeśli chcesz sprawdzić co Cię blokuje kliknij tutaj) albo po prostu zacząć działać, przyzwyczajając się do dyskomfortu braku pełnej wiedzy.

Rozwiązanie:
– miej jasność co potrzebujesz zrobić, by osiągnąć swój cel, urealnić swoją wizję
– daj sobie ograniczony czas na podjęcie decyzji, by nie kręcić się w kółko dniami, które czasem przemieniają się w tygodnie, miesiące, a nawet i lata (jak np. ta chęć rozpoczęcia własnego biznesu)
– ćwicz podejmowanie decyzji w sprawach mniejszej wagi (wybór sukienki w sklepie, kierunku wyjazdu na weekend – idąc za swoją intuicją i pierwszą myślą). Im częściej będziesz to robić w takich trywialnych sprawach, przyzwyczaisz się do słuchania siebie i braku ciągłego analizowania
– jeśli nie jesteś w stanie podjąć teraz decyzji, wyznacz sobie datę, kiedy ją podejmiesz (np. zrezygnować z obecnej pracy – podejmę tą decyzję za 3 miesiące, konkretnego dnia, a do tamtej pory zrobię wszystko, by poznać lepiej to, co tak naprawdę chcę robić; być może nie o zmianę pracy chodzi, ale o zmianę zadań, odpowiedzialności, działu, by móc lepiej realizować swój potencjał)

4. Bycie negatywnym

W przypadku wielu osób, im bliżej są osiągnięcia sukcesu, tym więcej negatywnych myśli doświadczają.

Rozwiązanie:
– przejmij kontrolę nad swoim umysłem i swoimi myślami
– wybieraj te myśli, które Cię wspierają (przydatne są do tego afirmacje,których sporo znajdziesz na moim kanale)
– bądź swoja największą cheelrleaderką, a nie największym krytykiem
– ignoruj natłok myśli, które do niczego nie prowadzą. Kiedy zauważasz, że zaczynasz “iść za jakąś negatywną myślą”, zawsze masz wybór, by to zakończyć

5. Skupianie na podbocznych zadaniach

Lubimy pracować nad swoimi projektami, ale skupiając się na najłatwiejszych zadaniach. Nie zawsze (a raczej najczęściej) nie są to najbardziej opłacalne zadania z punktu widzenia naszego biznesu albo naszych celów. Po prostu najważniejsze zadania są z reguły najmniej przyjemnymi albo wymagającymi od nas wychodzenia poza strefę swojego komfortu.

Rozwiązanie:
– zadaj sobie każdego dnia pytanie:
Jakie 1 zrobione zadanie dzisiaj najszybciej doprowadzi mnie do osiągnięcia wyznaczonych przeze mnie celów?
– możesz przygotować listę zadań na każdy dzień, wybierając priorytety. Zacznij zadania od tych, które są priorytetami. Jeśli szukasz inspiracji, polecam Ci książkę Briana Tracy “Zjedz tą żabę”
– jeśli prowadzisz biznes, zrób sobie listę zadań, które są warte (lub komu zapłaciłabyś za nie) 50zł, 100zł, 1000zł i 5000zł
Przykładowo może to być: 50zł (wystawianie faktur, ustalanie spotkań), 100zł (pisanie newslettera, edycja podcastu), 1000zł (planowanie kampanii, prezentacje), 5000zł (zrobienie webinaru, kreowanie nowego produktu). To prosta strategia, która pozwoli Ci jasno doprecyzować czy inwestujesz swój czas i energię w to, co przynosi Ci realne zyski.
Skupiaj się w swojej pracy na tych, za które zapłaciłabyś najwięcej. Inne deleguj albo zostawiaj na czas w ciągu dnia, kiedy nie jesteś najbardziej kreatywna.

6. Rezygnowanie

To najlepszy sposób sabotowania sukcesu. Nie osiągniesz sukcesu, jeśli będziesz rezygnować zanim go osiągniesz. Co ciekawe, wielu z nas rezygnuje chwilę przed tym jakby już swój sukces osiągnęło. 


Rozwiązanie:
– rozwiń w sobie nawyk dokańczania tego, co zaczęłaś. Zacznij w drobnych rzeczach, bo to automatycznie przeniesie się na ważniejsze dla Ciebie sprawy
– pamiętaj, że zawsze możesz spróbować kolejny raz, bez względu na wynik
Bo nie ma czegoś takiego jak porażka – jest nauka. Tylko osoby, które nic nie robią, nie popełniają błędów.
Sabotaż wynika głównie z dyskomfortu. A jeśli chcemy przejść na wyższy poziom, rozwijać siebie lub/i swój biznes, to potrzebujemy  wypracować sobie strategię, która będzie działała w naszym konkretnym przypadku.

Pełna odpowiedzialność jest po Twojej stronie. Niezależnie czy jest to u Ciebie na poziomie świadomym czy podświadomym. Dobra wiadomość jest taka, że masz na to pełen wpływ.

“Poczuj się komfortowo z uczuciem braku komfortu”

Nawet jeśli są u Ciebie jakieś ograniczające przekonania, które uniemożliwiają Ci działanie (sprawdź to za pomocą specjalnie przygotowanego przeze mnie ćwiczenia), to jesteś w stanie je zmienić. Osoba odpowiedzialna za to czy odniosłaś czy nie odniosłaś sukcesu, którego pragniesz (czymkolwiek on jest), stoi codziennie przed Tobą w lustrze.

Zrób pierwszy krok już dzisiaj i odkryj co Cię blokuje: