business coaching

Sprawdź czy czujesz LĘK PRZED SUKCESEM


Lęk przed sukcesem?

Większość ludzi nie wierzy, że coś takiego w ogóle istnieje. Przecież to ich marzenia, to co chcą osiągnąć! Jak niby mają się tego bać? Często – są w błędzie.

Lęk przed sukcesem

Bez względu na to czy boimy się porażki czy sukcesu (a najczęściej jakichś aspektów tego i tego), dla naszego umysłu oznacza to jedno – ZMIANĘ. Ta zmiana związana jest z dotychczasową sytuacją, w jakiej się znajdujemy. Dlatego na poziomie naszego umysłu to oznacza zagrożenie.

Nasz umysł będzie nas blokować, bo tak jesteśmy zbudowani, że najbezpieczniej czujemy się wtedy, gdy coś jest nam znane. Może nam się to „znane” nie podobać, ale wiemy jak sobie w danej sytuacji radzić, by przeżyć. Błędnie (moim osobistym zdaniem) nazywa się to „strefą komfortu”.


Bo co jeśli ta strefa komfortu jest de facto dla nas bardzo niekomfortowa, prawda?



Możesz się bać swojego SUKCESU, jeśli:

  • Robisz plany, wyznaczasz cele – ale ich nie realizujesz.
    Bez względu czy dotyczy to ćwiczeń 3 razy w tygodniu, czytania 1 książki na miesiąc czy rozpoczęcia swojego własnego biznesu.
     
  • Zostawiasz projekt w połowie, nieskończony, bez względu na to czy w prywatnym czy zawodowym życiu. Mimo, że na początku pochłaniał on całą Twoją uwagę. W jakiś momencie stał się mniej atrakcyjny, ale nie za bardzo jesteś w stanie określić co się tak naprawdę zmieniło.

  • Dużo mówisz, mało robisz.

  • Wciąż przekładasz terminy, prokrastynujesz. Cieszysz się, kiedy ktoś się nie pojawił na spotkaniu, bo to by oznaczało, że projekt „poszedłby do przodu”.

  • Masz problem w podejmowaniu decyzji. Wolisz nie palić za sobą mostów (żeby w razie czego bezpiecznie wrócić do tego, co było wcześniej).

  • Z roku na rok Twoje życie nie zmienia się na lepsze, a Ty czujesz narastający smutek, bezsilność albo frustrację.

  • Sabotujesz siebie, zwłaszcza kiedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś blisko zakończenia projektu. Wiesz, że już niedużo brakuje… I wtedy – nagle masz nieodpartą chęć zrobienia czegoś innego, niezwiązanego kompletnie z Twoim zadaniem.

  • Boisz się, że spełniając swoje marzenia, nie będziesz już mógł/a czegoś robić…

Pytanie do Ciebie:

Na ile od 1 do 10 odnajdujesz podobieństwo do siebie w tym opisie?

Jeśli przyszła Ci na myśl liczba powyżej 7, zaglądnij tu jutro – pokażę Ci co możesz z tym z robić 🙂


Antidotum na NIEMOC, STRES, STRACH…

Witaj Kochana,
Dziś będzie trochę inaczej…

Ale sytuacja pandemii jest wyjątkowa.
I niezwykle stresująca.

Wiąże się z wieloma niewiadomymi i zagrożeniami…

… A w takich sytuacjach czujemy w sobie zwykle bardzo skrajne emocje… Różnie też reagujemy – od wyparcia… przez paraliżujący strach… po złość…

Jeśli tego doświadczasz, to chcę Ci powiedzieć – NIE JESTEŚ SAMA!

I to nagranie jest dla Ciebie… (!)

Dzięki niemu Twój lęk się zmniejszy, a Ty poczujesz się lepiej <3

Zaufaj mi i po prostu przesłuchaj całe…

Znajdź takie miejsce, gdzie nikt Ci nie będzie przeszkadzał i kliknij poniżej…

Dbaj o siebie i swoje zdrowie,
Ania

Przepis na SUKCES – 25 składników

Osiągnięcie swoich celów buduje Twoją pewność siebie i przynosi uczucie sukcesu i spełnienia, prawda?

Na szczęście możesz łatwo wprowadzić do swojego życia nawyki, które sprawią, że osiągnięcie wymarzonego sukcesu będzie dla Ciebie prostsze, łatwiejsze, mniej kosztowne energetycznie, ale i finansowo.

Oto 25 moich inspiracji dla Was:

  1. Zdefiniuj czym tak naprawdę sukces dla Ciebie jest

Życie zawodowe i prywatne każdego z nas jest inne. Być może sukcesem dla Ciebie jest posiadanie kochającej się rodziny, a być może zostanie dyrektorem swojej firmy. Żadna z tych definicji nie jest lepsza lub gorsza.

Bazuje ona najczęściej na naszych wartościach (klikając na ten link znajdziesz plik, który pozwoli Ci te wartości ustalić). I to czy najważniejsza jest np. rodzina, a być może co innego, np. niezależność. Każda z tych odpowiedzi jest dobra, bo jest TWOJA, a nie taka jaką wypadałoby powiedzieć przy bliskich albo kolegach z pracy (!)

2. Doceń swoje porażki

Każdy sukces, o czym pisałam już tutaj, jest poprzedzony serią prób i błędów, które są naturalnym dla nas procesem uczenia się, dopracowywania metod pracy, usprawniania swojego sposobu działania.
Twoje porażki pokazują Ci gdzie i w jaki sposób działać sprawniej, skuteczniej, albo zwiększyć swoje zaangażowanie, by efekt był lepszy niż zakładany.
Zdecyduj, że jesteś ok z porażkami na drodze do sukcesu i będziesz się z nich uczyć, bo są Ci potrzebne.

3. Miej klarowność

Na ile spełnienie Twoich marzeń jest w Twoim zasięgu? Jeśli miałabyć nieograniczony czas i środki, czy byś je osiągnęła? W jaki sposób? Jaki jest plan, by to zrobić?

4. Działaj konsekwentnie i systematycznie

Nie tyle samo określenie celów jest ważne, ale przede wszystkim system, jaki wprowadzisz, by działać konsekwentnie. Nawet małymi kroczkami, ale do celu. Tutaj znajdziesz jeden z moich najbardziej skutecznych sposobów realizacji celów.

5. Otaczaj się osobami, które osiągnęły sukces

Masz zdecydowanie większą szansę osiągnięcia sukcesu, jeśli będziesz w otoczeniu osób, które już to zrobiły. Będą dla Ciebie wsparciem, inspiracją. Swoim przykładem pozwolą Ci również na pozbycie się niektórych ograniczających przekonań dotyczących tego, co się da, a co nie.

6. Nigdy się nie poddawaj

Wiesz, że osoby, które podjęły działanie do spełnienia swoich celów, ale po jakimś czasie się poddają, najczęściej robią to zaraz przed ostatnim zakrętem na swojej drodze? Gdyby tylko powiedziały sobie: działam dalej…

7. Ciesz się samą drogą

Możesz doświadczyć wspaniałych rzeczy, których zupełnie się nie spodziewałaś. Ciesz się samą drogą do sukcesu, kolejnymi postępami. To po pierwsze nauczy Cię jak doceniać co się ma tu i teraz, po drugie będziesz wtedy na wibracjach, które osiągnięcie kolejnych etapów Ci umożliwią, a po trzecie – kiedy już osiągniesz sukces, będziesz mieć wypracowany tryb pracy i dnia, który sprawi, że utrzymanie tego sukcesu będzie dla Ciebie czymś naturalnym.

8. Bądź proaktywna

Myśl na zaś – co się ma wydarzyć, czego oczekujesz, czyjej pomocy potrzebujesz, byś mogła osiągnąć swoje cele.

9. Oczekuj opóźnień i wyzwań

Jeśli będziesz na nie przygotowana, kiedy się pojawią – nie będziesz przez nie rozproszona, tylko przejdziesz do działania, które w danym momencie będzie najbardziej skuteczne.

10. Planuj

Blokuj czas w swoim rozkładzie dnia na realizację celów. Inaczej zawsze znajdzie się coś, co możesz wykonać „zamiast”…

11. Nie przejmuj się błahostkami

Unikaj pozwalania drobnym sprawom odwracać swoją uwagę od ważnego dla siebie celu. Jeśli coś nie jest ważne, prawdopodobnie może zostać albo przełożone w czasie, albo zdelegowanie na kogoś innego… albo zupełnie wykreślone z listy do zrobienia.

12. Miej „oczy i uszy otwarte”

Tak, nasze marzenia nie pojawiają się w naszym sercu przez przypadek. Najczęściej wskazują kierunek naszych działań albo konkretne rzeczy, miejsca, ludzi, rozwiązania, które mamy poznać, gdzie mamy być, których mamy się nauczyć.
Po drodze do osiągnięcia marzeń może się okazać, że coś jeszcze bardziej wspaniałego nas spotka, pojawią się okoliczności, szanse by to, czego się nauczyliśmy wykorzystać.

13. Znajdź wsparcie

Jesteśmy tu na Ziemi, by siebie wzajemnie wspierać, tworzyć relacje i dzielić się tym, co mamy w sobie najlepszego.
Jeśli mamy jakiś problem, możemy mieć pewność, że istnieje ktoś, kto pomoże nam go rozwiązać. Poszukajmy tej osoby i prośmy o wsparcie.

Oczywiście, nie będąc gołosłowną, jeśli potrzebujesz coacha pomagającego w zwiększeniu Twojego wpływu na życie innych poprzez Twój biznes, zapraszam na jednorazową, bezpłatną konsultację. Ocenię czy mogę Ci pomóc, sprawdzimy wspólnie czy „czujemy między sobą chemię”, opowiem Ci jak wygląda u mnie proces pracy. Taka sesja nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami.

14. Wizualizuj swój sukces

Zamknij oczy i wyobraź sobie swój sukces. Wyobraź sobie siebie kiedy ten sukces osiągniesz. I wprowadź to do swojej codziennej rutyny.

Pozwoli Ci to nie tylko sprawdzić czego naprawdę chcesz. Ale poprzez wyobrażanie sobie siebie kiedy spełniliśmy swoje marzenia, wywołujemy u siebie emocje, które sprawiają, że osiągamy je szybciej, łatwiej, przyjemniej. Bo już jesteśmy w energii, w jakiej chcemy być w przyszłości.
Nota bene – kiedy masz trudność z wyobrażeniem sobie siebie w przyszłości, pozwól mi się poprowadzić w tej wizualizacji.

15. Podziel swoje główne cele na mniejsze, szybkie do osiągniecia

Warto mieć swoją wieloletnią wizję – ona wskazuje kierunek. Ale posiadanie celu np: „Bycie właścicielem marki sieci franszyzowej w 10 krajach europejskich w ciagu kolejnych 10 lat” nie jest celem zbyt motywującym do pracy, kiedy na razie sam pomysł marki nie jest zbytnio dopracowany w naszej głowie. Czasem działa wręcz demotywująco, bo może wydawać się bardzo odległy.

Co możemy zrobić? Rozbić go na małe cele, tj:
– przeprowadzenie badania potrzeb rynku w ciągu najbliższego miesiąca
– przygotowanie strategii wprowadzenia na rynek nowej marki w ciągu 2 miesięcy
– znalezienie inwestora w ciągu 3 miesięcy itd.

16. Pozwól sobie na kreatywność

Słuchaj swojego serca, swojej intuicji i co Twoja wewnętrzna artystka Ci mówi. Po prostu wprowadź się w stan tzw. flow (w stan, gdzie wszystko płynie, kiedy czas przestaje istnieć) i zobacz co z tego wyniknie.

17. Poznaj swoje unikalne talenty

A kiedy już to zrobisz, to sprawdź na ile ich używasz na co dzień, jak je rozwijasz, oraz co możesz zrobić, by używać ich więcej.

Używaj swoich silnych stron, a to, co nie sprawia Ci przyjemności, w czym nie czujesz się silna, deleguj, zostaw innym.

18. Nagradzaj się

Kiedy się rozwijasz, dążysz do osiągniecia ambitnych celów, najczęściej wychodzisz poza strefę swojego komfortu. Robisz coś inaczej niż do tej pory (bo w tym kryje się sekret przejścia „na kolejny poziom”).

Aby uspokoić swój umysł, że zmiany są dobre, że idziesz w dobrym kierunku, zrób sobie listę nagród (od ważnych chwil, które nie wymagaja wydawania pieniędzy np. 5 minut spokojnego picia kawy na słonecznym tarasie… po nagrody, które zawsze chciałaś sobie zapewnić, ale nigdy nie ma dobrej wymówki na taką inwestycję w siebie, np. komplet kosmetyków ekologicznych, pakiet masaży albo wyjazd z rodziną na weekend w jakieś wybrane miejsce).

19. Proś o pomoc

Pozwól innym na udzielanie Ci pomocy i wsparcia, kiedy tego potrzebujesz.

20. Zadawaj pytania

Nigdy nie wstrzymuj się przed zadawaniem pytań, w szczególności jak osoba, która ma to, do czego Ty dąższysz, przeszła podobną drogę do Twojej. Jest ogromna mądrość i inspiracja w poznawaniu historii innych, by móc się zainspirować.

21. Pozwól sobie na zmiany kierunku

Bycie elastyczną, kiedy pokazują się nowe możliwości, to podstawa, by wykorzystywać szanse, rozwijać się.

22. Dbaj o siebie

Dbanie o siebie, swoje zdrowie, swoją energię umożliwi Ci się nie tylko cieszenie się w pełni sukcesem, jak go osiągniesz, ale przede wszystkim sprawi, że będzie Ci go osiągnąć łatwiej. Bycie wypalonym kiedy w końcu osiągamy to, o czym zawsze marzyliśmy, okupione jest często bardzo gorzką refleksją czy było to tak naprawdę warte całego wysiłku.

23. Rób przerwy

Jesteśmy ludźmi, nie robotami. A i roboty potrzebują od czasu do czasu przerwać pracę, prawda?! 😉

24. Inwestuj

Traktuj wydane pieniądze w nowe umijętności, wiedzę, wsparcie, pomoc, ułatwiające pracę programy, sprzęt, poradę itp. jako inwestycję, a nie koszt. Wybieraj takie, które Ci się zwrócą.

Kiedy ktoś przychodzi do mnie na konsultację i proponuję mu współpracę po uznaniu, że mogę mu pomóc, zwykle omawiając cenę coachingu, namawiam do sprawdzenia ze sobą (ale stosować to możecie w przypadku każdej podobnej decyzji):
– kiedy i jakie wyniki pokażą mi zwrot na tej inwestycji?
– co się musi zdarzyć w czasie coachingu, bym uznała tą współpracę za najlepszą decyzję?
Pomaga to ustalić cele na współpracę i to, czego oczekujemy.

25. Nie zapomnij, że sukces zaczyna się w umyśle

Pamiętaj o tym, że sukces ma swoje źródło w Twoim umyśle i to od Twojej wiary i przekonań w to czy jesteś w stanie (czy nie) oraz co osiągnąć zależy efekt, który uzyskasz. Pisałam o tym więcej tutaj.

Jeśli jeszcze nie ściągnęłaś sobie prezentu, który dla Ciebie przygotowałam i nie odkryłaś blokad, które mogą Cię na poziomie podświadomym powstrzymywać przed osiągnięciem sukcesu, znajdziesz go pod tym linkiem.

Sabotujesz swój sukces? Mam na to sposoby

Sabotaż to rezultat konfliktu związanego z jakimś aspektem celu, który chcemy uzyskać. Czyli kiedy np. chcesz osiągnąć sukces w biznesie, ale podświadomie myślisz, że nie jesteś wystarczająco wytrwała, wytrzymała, skuteczna…, by to zrobić, to mimo, że go założysz, w jakiś sposób będziesz w siebie wątpić (np. nieustannie porównując się do konkurencji, unikając rozmów sprzedażowych z potencjalnymi klientami, tygodniami debatując nad tym jak wycenić swoje usługi itd). 

W efekcie okaże się, że faktycznie nie jesteś wystarczająco skuteczna. Sama to sobie udowodnisz swoim działaniem, lub jego brakiem.

Przykłady działania wewnętrznego sabotażysty:

1. Rozpraszacze

Zadania, które masz do zrobienia, są zwykle mniej atrakcyjne niż surfowanie po necie, rozmowa ze znajomymi przez komunikator czy oglądanie nowego serialu na Netflix. Jesteśmy ekspertami w rozpraszaniu siebie i nawyk szukania czegoś, co moglibyśmy zrobić z mniejszym zaangażowaniem, przy mniejszym nakładzie pracy i dałoby nam to szybką gratyfikację (tak jak ten kolejny filmik na YouTube z któregoś talent show albo Insta story osoby, którą na co dzień obserwujemy ;)) sprawia, że nasze zadanie staje się jeszcze mniej przyjemne.

Rozwiązanie:
– pozwól sobie na rozpraszacze, ale miej kontrolę nad tym w jakim czasie i jak długo się w nie angażujesz. Możesz np. dać sobie 30 minut oglądania filmików po 3 godzinach pracy. Albo wieczorem, kiedy już skończysz pracować. I najlepiej zaplanować to w kalendarzu. Kiedy czekasz na to, by przeczytać rozdział ulubionej książki albo położyć sobie na twarz relaksującą maseczkę na 20 minut możesz zauważyć, że zaplanowane wcześniej zadania wykonujesz szybciej i sprawniej. Bo masz na co czekać.

2. Prokrastynacja

Rozpraszanie siebie to forma prokrastynacji, ale jest nieskończona liczba sposobów na przesuwanie zadań w czasie. Ogólnie chodzi o to, że robisz coś innego niż powinnaś lub zaplanowałaś w danym czasie.

Rozwiązanie:
– bądź szczera sama ze sobą co tak naprawdę powinno być zrobione i z jakiego powodu  
– skup się na zaczęciu robienia danej czynności, co jest zwykle najtrudniejszym zadaniem
(kiedyś moja trenerka powiedziała mi, że najtrudniejsze w jodze jest rozłożenie maty; teraz dla mnie najtrudniejsze w nagrywaniu moich medytacji, afirmacji jest podłączenie mikrofonu i odpowiednie ustawienie poduszek na dolnej części łóżka piętrowego moich chłopców, bo tak wygląda moje studio nagrań ;P )
– użyj techniki pommodoro, która w dużym skrócie polega na tym, by ustawić timer na 20, 30 minut i zobaczyć ile w tym czasie jesteśmy w stanie zrobić, a potem zrobić 5 minut przerwy
(nota bene: wszystkie mamy – to najlepsza metoda na sprzątanie z podłogi wszelkich pozostałości zabawy Waszych dzieci, do czego potrafię się zabierać czasem pół dnia…możecie się zaskoczyć ile tak naprawdę jesteśmy w stanie zrobić w tak krótkim czasie)

3. Brak decyzji

Brak decyzyjności to największy kiler sukcesu! Kiedy nie możesz się zdecydować, proces się zatrzymuje. I tak naprawdę podejmujesz decyzję (tylko jest ona właśnie o zastopowaniu danego projektu). Jeśli czekasz, by mieć pełną wiedzę i informacje potrzebne, by dokonać perfekcyjnego wyboru, będziesz czekać dłużej niż Ci się wydaje. Potrzebujesz to sobie przepracować (bo być może jest pod tym jakieś silne ograniczające przekonanie, w szczególności jeśli masz obiektywnie większą wiedzę na dany temat niż inne osoby; jeśli chcesz sprawdzić co Cię blokuje kliknij tutaj) albo po prostu zacząć działać, przyzwyczajając się do dyskomfortu braku pełnej wiedzy.

Rozwiązanie:
– miej jasność co potrzebujesz zrobić, by osiągnąć swój cel, urealnić swoją wizję
– daj sobie ograniczony czas na podjęcie decyzji, by nie kręcić się w kółko dniami, które czasem przemieniają się w tygodnie, miesiące, a nawet i lata (jak np. ta chęć rozpoczęcia własnego biznesu)
– ćwicz podejmowanie decyzji w sprawach mniejszej wagi (wybór sukienki w sklepie, kierunku wyjazdu na weekend – idąc za swoją intuicją i pierwszą myślą). Im częściej będziesz to robić w takich trywialnych sprawach, przyzwyczaisz się do słuchania siebie i braku ciągłego analizowania
– jeśli nie jesteś w stanie podjąć teraz decyzji, wyznacz sobie datę, kiedy ją podejmiesz (np. zrezygnować z obecnej pracy – podejmę tą decyzję za 3 miesiące, konkretnego dnia, a do tamtej pory zrobię wszystko, by poznać lepiej to, co tak naprawdę chcę robić; być może nie o zmianę pracy chodzi, ale o zmianę zadań, odpowiedzialności, działu, by móc lepiej realizować swój potencjał)

4. Bycie negatywnym

W przypadku wielu osób, im bliżej są osiągnięcia sukcesu, tym więcej negatywnych myśli doświadczają.

Rozwiązanie:
– przejmij kontrolę nad swoim umysłem i swoimi myślami
– wybieraj te myśli, które Cię wspierają (przydatne są do tego afirmacje,których sporo znajdziesz na moim kanale)
– bądź swoja największą cheelrleaderką, a nie największym krytykiem
– ignoruj natłok myśli, które do niczego nie prowadzą. Kiedy zauważasz, że zaczynasz “iść za jakąś negatywną myślą”, zawsze masz wybór, by to zakończyć

5. Skupianie na podbocznych zadaniach

Lubimy pracować nad swoimi projektami, ale skupiając się na najłatwiejszych zadaniach. Nie zawsze (a raczej najczęściej) nie są to najbardziej opłacalne zadania z punktu widzenia naszego biznesu albo naszych celów. Po prostu najważniejsze zadania są z reguły najmniej przyjemnymi albo wymagającymi od nas wychodzenia poza strefę swojego komfortu.

Rozwiązanie:
– zadaj sobie każdego dnia pytanie:
Jakie 1 zrobione zadanie dzisiaj najszybciej doprowadzi mnie do osiągnięcia wyznaczonych przeze mnie celów?
– możesz przygotować listę zadań na każdy dzień, wybierając priorytety. Zacznij zadania od tych, które są priorytetami. Jeśli szukasz inspiracji, polecam Ci książkę Briana Tracy “Zjedz tą żabę”
– jeśli prowadzisz biznes, zrób sobie listę zadań, które są warte (lub komu zapłaciłabyś za nie) 50zł, 100zł, 1000zł i 5000zł
Przykładowo może to być: 50zł (wystawianie faktur, ustalanie spotkań), 100zł (pisanie newslettera, edycja podcastu), 1000zł (planowanie kampanii, prezentacje), 5000zł (zrobienie webinaru, kreowanie nowego produktu). To prosta strategia, która pozwoli Ci jasno doprecyzować czy inwestujesz swój czas i energię w to, co przynosi Ci realne zyski.
Skupiaj się w swojej pracy na tych, za które zapłaciłabyś najwięcej. Inne deleguj albo zostawiaj na czas w ciągu dnia, kiedy nie jesteś najbardziej kreatywna.

6. Rezygnowanie

To najlepszy sposób sabotowania sukcesu. Nie osiągniesz sukcesu, jeśli będziesz rezygnować zanim go osiągniesz. Co ciekawe, wielu z nas rezygnuje chwilę przed tym jakby już swój sukces osiągnęło. 


Rozwiązanie:
– rozwiń w sobie nawyk dokańczania tego, co zaczęłaś. Zacznij w drobnych rzeczach, bo to automatycznie przeniesie się na ważniejsze dla Ciebie sprawy
– pamiętaj, że zawsze możesz spróbować kolejny raz, bez względu na wynik
Bo nie ma czegoś takiego jak porażka – jest nauka. Tylko osoby, które nic nie robią, nie popełniają błędów.
Sabotaż wynika głównie z dyskomfortu. A jeśli chcemy przejść na wyższy poziom, rozwijać siebie lub/i swój biznes, to potrzebujemy  wypracować sobie strategię, która będzie działała w naszym konkretnym przypadku.

Pełna odpowiedzialność jest po Twojej stronie. Niezależnie czy jest to u Ciebie na poziomie świadomym czy podświadomym. Dobra wiadomość jest taka, że masz na to pełen wpływ.

“Poczuj się komfortowo z uczuciem braku komfortu”

Nawet jeśli są u Ciebie jakieś ograniczające przekonania, które uniemożliwiają Ci działanie (sprawdź to za pomocą specjalnie przygotowanego przeze mnie ćwiczenia), to jesteś w stanie je zmienić. Osoba odpowiedzialna za to czy odniosłaś czy nie odniosłaś sukcesu, którego pragniesz (czymkolwiek on jest), stoi codziennie przed Tobą w lustrze.

Zrób pierwszy krok już dzisiaj i odkryj co Cię blokuje:

 

Przychodzi do mnie wiele osób, które są na początku prowadzenia swojej firmy. Pełne pasji do tego, co robią i nadziei, żeby potencjalni klienci dostrzegli wartość w tym, co oferują.

Z drugiej strony są często pełne obaw i wątpliwości czy to na pewno dobry kierunek. Czy odejść z dobrze płatnej, bezpiecznej pracy na etat, żeby robić coś, co wcale pewne nie jest, bo na razie nieznane. Często oczekują efektów na już, a jeśli te się nie pojawiają, to zaczynają czuć zniechęcenie, a po dłuższym czasie frustrację.
Nie pomagają głosy bliskich, którzy wciąż dopytują jak idzie, ile w tym miesiącu zarobili i czy na pewno to był dobry pomysł, żeby zająć się czymś swoim.

Powiedzmy sobie otwarcie – prowadzenie swojego biznesu to nie krótki sprint! To długi, żmudny i wymagający wiele wytrwałości, siły i samozaparcia maraton.

I nie przebiegniesz sobie go ot tak, zaczynając po prostu biec na starcie. Potrzebujesz się do tego dobrze przygotować. Posiadać plan treningów, wskazówki jak krok po kroku dojść od momentu, gdzie teraz jesteś, do kondycji, aby z sukcesem ukończyć cały bieg.

 

Czego z mojego doświadczenia potrzebujesz, by zapewnić sobie, że ten bieg nie tylko będzie ukończony na mecie, którą sobie wyznaczasz jako cel, ale również będziesz mieć mnóstwo frajdy i radości w międzyczasie:

 

1. Otocz się osobami, które Cię wspierają
Trudno przecenić to, kim się otaczasz, gdy jesteś na początku budowania swojego imperium 😉
Gdy przygotowujesz się do maratonu, najczęściej ustalasz sobie swój system wsparcia – najczęściej są to przyjaciele, rodzina, trenerzy oraz osoby, które będą z Tobą biegać, towarzyszyć Ci w treningach.
Idealnie jest, gdy są wśród nich osoby, które już ten maraton przebiegły, mogą dzielić się z Tobą swoim doświadczeniem, pokazywać Ci jak radzić sobie w gorszych momentach i jak pozostać zmotywowanym do tego, żeby to robić.

Tak samo jest z prowadzeniem swojej działalności. Potrzebujesz wsparcia – przyjaciół, rodziny oraz innych właścicieli firm, którzy będą Cię motywować i pomagać, kiedy tego będziesz potrzebować.

Ja mam swoją grupę wsparcia – nazywamy ją z dziewczynami „mastermind group”. Spotykamy się regularnie przez Skype i omawiamy co się dzieje w naszych biznesach, pomagamy sobie i wspieramy, motywujemy i inspirujemy. Myślimy podobnie i to nasza siła. Mamy podobne cele, choć czasem drogę dojścia do nich kompletnie różną. Dzięki dziewczynom chce mi się chcieć i każde nasze spotkanie jest niezwykle motywujące.

 

2. Stwórz wizję
By osiągnąć to, na czym Ci zależy, musisz wiedzieć co to konkretnie jest, co tak naprawdę chcesz osiągnąć. Gdy biegniesz maraton, wiesz jaki dystans masz przebiec i w jakim czasie go ukończyć.

Zastanów się dlatego na czym Ci zależy w związku ze swoją firmą:
– Nile chcesz sprzedawać?
– Ilu klientów chcesz mieć?
– Ile chcesz zarabiać?
– Jak chcesz, żeby wyglądała Twoja praca? Bo teraz to Ty jesteś szefem i od tej pory Ty dyktujesz swoje warunki. Masz pełną wolność. Zaplanuj sobie gdzie będzie Twoja meta, Twój pierwszy etap prowadzenia swojego biznesu. Tylko wiedząc dokąd chcesz dotrzeć, będziesz w stanie efektywnie zaplanować drogę osiągnięcia tego, czego chcesz.


3. Planuj

Gdy trenujesz do maratonu, planujesz w kalendarzu kiedy, o której godzinie i jak długo będziesz biegać. Zastanawiasz się jak ułożyć swój grafik, by priorytety miały szanse być zrealizowane.
W swoim biznesie postępujesz bardzo podobnie. Musisz planować swoje działania, które zaprowadzą Cię do osiągnięcia swoich celów. Bez planowania masz duże szanse na to, że jak przyjdzie dzień startu, będziesz po prostu kompletnie nieprzygotowa/y.
A mówiąc o przygotowaniu…

 

4. Przygotuj się
Do maratonu nie potrzebujesz może zbyt wiele, ale niektóre rzeczy są niezbędne. Mój mąż z przyjacielem przygotowywali się kilka lat temu do swojego pierwszego maratonu i do tej pory pamiętam jak polepszyły się ich wyniki treningów, ale i sama przyjemność z biegania, kiedy zmienili buty. Tak! Dobre buty do biegania dla biegacza są podstawą. W szczególności jeśli ma je mieć na nogach przez ponad 42km – wtedy każdy krok bez obtarć, bólu i skurczy ma niezwykłą wagę!

Niektórzy jeszcze inwestują w dobry, oddychający, ale również chroniący przed wiatrem strój, do trenowania w każdą pogodę. Czasem w opaski na kolana, dobre okulary przeciwsłoneczne, czapeczki itp.

Kiedy zaczynasz biznes, też musisz się przygotować, żeby mieć pewność, że w cydzysłowie 😉 – nie nabawisz się kontuzji, której nie chcesz.

Zastanów się czego Ty potrzebujesz, by Twój biznes jak najlepiej się rozwijał. Co będzie najważniejsze, a co mniej ważne, ale sprawi, że cały bieg będzie dla Ciebie większa przyjemnością, a nie tylko pasmem wysiłków.

 

5. Myśl pozytywnie
Kiedy biegasz regularnie, zaczynasz dostrzegać poprawę swojej kondycji. Zauważasz, że możesz więcej, szybciej. Dostrzegasz też jak radzić sobie w trudnych momentach, kiedy brak już sił. Kiedy czujesz, że zaraz się poddasz. I każdy biegacz, który osiąga niezwykłe sukcesy Ci to powie – to wszystko jest W GŁOWIE! Nie w nogach 😉

Kiedy napotykasz wyzwania w swojej firmie, w jej prowadzeniu, pozytywne myślenie (w psych. mindset) sprawi, że wszystko będzie łatwiejsze. Mimo, że czynniki zewnętrzne nie zawsze będą takie, jakie sobie wymarzyłaś/eś.
Umiejętność widzenia pozytywów w sytuacjach trudnych pozwala na dalsze działanie, bez spadku energii, zniechęcenia i frustracji, że coś nie dzieje się tak, jakbyśmy tego chcieli.

 

6. Wsparcie eksperta
Dobrym pomysłem, by być w optymalnej formie zarówno w czasie treningów, jak i samego biegu, jest pomoc eksperta.
W swoim biznesie możesz pomyśleć nad zatrudnieniem coacha, który będzie Cię wspierał w osiąganiu swoich celów. Który sprawi, że poczujesz się bardziej odpowiedzialna/y za to, co robisz i jak robisz, że będziesz bardziej zmotywowana/y. I będzie Ci przypominać po co tak naprawdę to robisz.

Moje programy coachingowe to właśnie taki trening, który pozwala Ci pokonać dystans pomiędzy punktem A (gdzie zaczynasz) do punktu B (gdzie chcesz być) w jak najkrótszym dla Ciebie czasie, przy jak najmniejszym wysiłku. Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz poznać szczegóły.

 

7. Konsekwentne działanie
Kiedy trenujesz do maratonu, potrzebujesz regularnie biegać. Nie muszą to być długie dystanse, ale takie, które w efekcie pozwolą Ci być w jak najlepszej formie, żeby sobie z ostatecznym biegiem poradzić.

I w swojej firmie konsekwencja jest kwintesencją efektywności. Jeśli jest w Tobie tyle determinacji, by podejmować regularne działanie (a naprawdę nie potrzeba takiej ilości czasu, jak Ci się może wydawać. Oglądnij film – mówię tam o tym trochę więcej), to będzie to najlepsza droga do Twojego sukcesu jako swojego szefa.

 

8. Skup się na sobie
Kiedy biegniesz maraton, skup się na swojej drodze przed sobą. Nie na innych biegaczach, którzy są obok Ciebie i przed Tobą.

Jeśli cały czas porównujesz się do konkurencji, co stopuje Cię przed działaniem, utkniesz w miejscu, w którym jesteś. Utrzymuj swoje tempo, rób to, co robisz, najlepiej jak umiesz. Nie pozwól innym siebie rozpraszać. Jeśli nie masz czasu porównywać się do konkurencji, śledzić jej na co dzień, oznacza to, że działasz. I rób tak dalej!
I nie twierdzę, że nie warto znać działań swojej konkurencji. Zbyt dużo jednak widzę w swojej pracy zdolnych ludzi, którzy tak dużo mogą dać od siebie innym, ale nie robią tego, bo całe dnie spędzają na tym, by śledzić inne osoby i porównywać się do nich, co sprawia, że czują się niewystarczająco dobrzy, gorsi, nie tak odważni, nie tak skuteczni, nie tak pomysłowi.
Jeśli i Ty jesteś jedną z tych osób – odpuść porównywanie się do swojej konkurencji przez miesiąc, a zobaczysz niezwykłe efekty.

 

9. Przygotuj się na wyzwania
Problemy się zdarzają. Często nieoczekiwanie. Opadasz z sił, bo to ludzkie. W czasie maratonu masz przystanki, gdzie możesz napić się wody, zjeść banana, przemyć twarz świeżą wodą. Możesz nabawić się kontuzji, zmienić bieg na trucht albo w ogóle się zatrzymać, bo złapał Cię skurcz. Może też zdarzyć się sytuacja, gdy ktoś, kto biegnie obok Ciebie, potrzebuje akurat Twojego wsparcia.

W takich sytuacjach, dostosowujesz się. Zwalniasz, zatrzymujesz się, regenerujesz siły.
Tak samo wygląda to w prowadzeniu firmy. Przygotuj się na to, że będziesz potrzebować przystanku. Poradź sobie z problemem i wróć do swojego tempa tak szybko, jak jest to możliwe. Przełknij porażkę, weź z niej naukę i biegnij dalej. Bo tylko ten, który nic nie robi, nie ponosi porażek i nie napotyka na problemy.

 

10. Utrzymuj tempo
Kiedy czujesz, że już dużo osiągnęłaś/eś i zbliżasz się do mety maratonu, możesz próbować różnych technik – zwiększyć tempo biegu, zastosować inną technikę oddychania, podgłośnić muzykę w swoich słuchawkach lub wybrać inny, bardziej dynamiczny utwór.
Tak samo w biznesie, kiedy widzisz, że zaraz osiągniesz swój cel, zobacz co możesz zrobić, by nie odpuścić zaraz przed osiągnieciem tego, co chciałaś/eś. Gdy widzisz, że techniki, które zastosowałaś/eś działają, sięgnij po bardziej zaawansowane. Nie bój się nowych rzeczy. Testuj.

 

11. Przede wszystkim – RÓB DALEJ
Meta maratonu to osiągnięcie Twoich celów. Ale w momencie jej przekroczenia wyznacz sobie kolejne – takie do których chcesz dążyć dalej, do czego chcesz dojść.

Świętuj swój sukces, ale nie spoczywaj na laurach. Bo udowodniłaś/eś sobie, ze możesz, potrafisz.
Działaj dalej, by dzielić się ze światem tym, do czego jesteś stworzona/y!

Powodzenia!
I do zobaczenia na jednej ze ścieżek treningowych 😉
Ania