coaching

Podsumuj stary rok i doceń siebie

Ponieważ ostatnie dni każdego roku sprzyjają podsumowaniu, przygotowałam dla Was pytania, które pomogą Wam wyciągnąć potrzebne wnioski.

Po co to robimy?

Będzie Wam dzięki temu łatwiej planować Nowy 2021 🙂



Przygotuj dwie kartki i znajdź odrobinę czasu dla siebie.

Na pierwszej kartce zapisz odpowiedzi na pytania:

1.Z czego jesteś najbardziej dumna/y, co osiągnęłaś/ąłeś w 2020?

2. Jaki jest Twój największy sukces w tym roku? 
Wypisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Od tych najmniejszych po najbardziej znaczące osiągnięte cele. I wybierz z nich ten dla siebie najbardziej wartościowy.

Z biegiem czasu często zapominamy, co udało nam się osiągnąć, przez co nie doceniamy siebie. Ten czas, który poświęcisz sobie, to chwile docenienia za trud, który włożyłaś/eś we własny rozwój. Doceń siebie, nawet jeśli to miałaby być mała, niepozorna rzecz. I zastanów się jak się za to nagrodzisz 🙂

3. Wypisz 5 najszczęśliwszych momentów, które Cię spotkały.

4. Oraz nowe rzeczy, jakie robiłaś/eś w upływającym roku.
Rozwijamy się, gdy się czegoś nowego uczymy. Gdy dostrzegamy w prostych wydarzeniach możliwość naszego rozwoju. 

5. Za co jesteś wdzięczna, co się wydarzyło w poprzednim roku? Za jakich ludzi wokół siebie? Za jakie możliwości, które się pokazały?
Kiedy czujemy wdzięczność, nie czujemy w tym samym momencie innych emocji o niskiej wibracji. Wdzięczność nakierowuje naszą energię na to, co dobre w naszym życiu. I zawsze możemy być za coś wdzięczni – nawet jeśli to tylko fakt, że nadal żyjemy.

A teraz weź drugą kartkę i zapisz odpowiedzi na te pytania:

6. Jaka jest Twoja największa porażka w tym roku? Jaką naukę z tego wyciągasz?

7. Co mogłabyś/mógłbyś zrobić inaczej, skuteczniej, aby być bliżej długofalowego celu?

8. Co decydujesz się świadomie zostawić za sobą?
Każda osoba popełnia błędy. Błędy to wnioski na przyszłość. Lekcja, która pozwala nam się rozwijać. Wypisz to, co było Twoją lekcją i daj temu odejść. W jaki sposób? O tym poniżej…


Jeśli chcesz latać, musisz porzucić rzeczy, które Ci ciążą

Toni Morrison

Co dalej?

Pierwszą kartkę przyklej w widocznym miejscu lub schowaj do kalendarza.

Sukcesy, rzeczy, za które możesz czuć wdzięczność, będą z Tobą.

Pozbądź się za to drugiej kartki. Wyrzuć ją lub spal.

Usuń niepotrzebny bagaż, by w Nowy Rok wejść jedynie z emocjami, które Cię karmią pozytywną energią.

PS: Wtedy jesteś gotowa/y na jego zaplanowanie.

Powodzenia!

Twoje myśli nie mają na Ciebie wpływu? Przeczytaj to.

To, co myślisz, powoduje fizyczne reakcje w ciele

Nie jesteś przekonana/y?
Zapraszam Cię do eksperymentu…

Wyobraź sobie cytrynę…

Tak, tą najbardziej dojrzałą, taką, którą od razu wybierzesz będąc w sklepie. Taką pełną soczystości i słońca…

Wyobraź sobie, że kładziesz ją sobie na ręce, czując jej ciężar. Pod palcami odczuwasz woskowatość jej skórki…
Bierzesz do ręki nóż – i kroisz na ćwiartki…

Usłysz ten dźwięk krojenia

Teraz wyobraź sobie jak jedną z tych ledwo przekrojonych ćwiartek dotykasz… i przybliżasz do swojej twarzy. By poczuć jej cytrynowy zapach

A zaraz potem zauważ jak zaczynasz czuć coraz mocniej ten zapach… Zapach krojonej skórki cytryny... Bo nic tak nie pachnie jak świeżo przekrojona cytryna…

Zrób wdech nosem i poczuj jej woń… i teraz przybliż kawałek do swoich ust, wyobraź sobie jak je otwierasz i wgryzasz się w jej miąższ

Zacznij gryźć i poczuj jej cytrynowy smak… Odgryź jej cały miąższ i teraz zacznij przeżuwać w ustach. Czujesz jak jej świeży sok rozpływa się po całym wnętrzu Twoich ust


Poczuj jej sok na języku, ten znany kwaśny smak

Ok, jak wiele z Was….

odkryło, że zaczyna produkować więcej śliny?


Tak właśnie nasze myśli działają na nasze reakcje w ciele

Jeśli jesteś w stanie w kilka sekund poczuć wpływ swoich myśli na swoje ciało tylko za sprawą czytanych słów, co by było gdybyś teraz zamknął/ęła oczy i to sobie wyobraził/a?

Spróbuj.. Zamknij oczy i teraz to samo sobie wyobraź…

Wyobrażenie da jeszcze silniejsze reakcje w ciele.

To co by było, gdybyś zmienił/a w swojej głowie dialog, który prowadzisz? Dialog, który na co dzień, wielokrotnie w ciągu dnia, pojawia się w Twojej głowie. Żeby słowa, które wypowiadasz, wspierały Cię, zamiast osłabiać? Żeby ich wpływ na Twój organizm był pozytywny?


Nasz umysł reaguje na słowa, które wypowiadamy i na obrazy, które kształtują się pod wpływem słów w naszej wyobraźni.


To jedna z podstawowych zasad, jakimi rządzi się nasz umysł.

Od naszych słów, które wypowiadamy do siebie w naszych myślach, zależy jak się czujemy. Zależy czy podejmujemy określone działania, czy ich unikamy.

Od słów, które wypowiadamy zależy to jak nasz umysł reaguje na określone sytuacje, na nasze nowe pomysły, na działania związane z realizacją naszych planów.

I paradoksem jest, że nawet jak czegoś bardzo chcemy na poziomie świadomym, jak np. odnieść swój sukces, spełnić marzenia, zarabiać na swojej pasji, zdobyć pracę marzeń, prowadzić styl życia, jakiego chcemy, [wpisz swoją wersję sukcesu]… To póki nie zmienimy myśli z tym związanych, które pochodzą często z naszych nieuświadomionych blokad, to będziemy się sabotować, blokować się przed realizacja naszych marzeń.
Nasze ciało będzie się buntować, bo nasze myśli będą tak na nie wpływać…

Konsekwencje?

  • Zaczniemy się cofać wtedy, kiedy wystarczyłoby trochę więcej cierpliwości i konsekwencji w działaniu….
  • Będziemy wymyślać różne wymówki, kiedy wystarczyłoby tylko zrobić kolejny krok…
  • Będzie nam się wydawać, że kręcimy się w kółko, przytłoczeni ilością rzeczy do zrobienia, kiedy tylko wystarczyłoby przeanalizować krótko sytuację, znaleźc możliwe rozwiązanie i pójść za nim…


Jeśli zależy Ci na zmianie podświadomych przekonań i myśli związanych z osiągnięciem przez Ciebie sukcesu, zapisz się na LISTĘ OCZEKUJĄCYCH NA „Magię Myśli – Sukces z lekkością”

A jeśli chcesz zmieniać swoje myśli związanymi z innymi elementami swojego życia, zapraszam Cię na mój kanał na YouTube – znajdziesz tam sporo afirmacji – trzymam za Ciebie kciuki!

Od czego się UWOLNIĆ by zacząć żyć – tak, jak chcesz

Jeśli nie żyjesz takich życiem, o jakim wciąż marzysz, i z jakiegoś nieznanego powodu wciąż nie masz tego, czego pragniesz – jest coś, co stoi na Twojej drodze.

Każda emocja o niskiej wibracji, którą czujesz, jest rezultatem tego, co w danym momencie Cię ogranicza. Może to być nawyk, myślenie, zachowanie, przekonanie…

Jakie ograniczenia to blokada rozwoju i sukcesu:

1. Potrzeba komfortu

Poszukiwanie komfortu jest naszą naturalną, ludzką potrzebą. Bo jeśli jest nam komfortowo, to najczęściej jesteśmy w znanej nam sytuacji, dokładnie wiemy czego się spodziewać i jak reagować. Ale rozwój znajduje się poza strefą Twojego komfortu, gdy eksperymentujesz, próbujesz, improwizujesz. Nasz umysł dąży do tego, co znane, ale znane nie przynosi zmian. Jeśli nadal robisz codziennie to samo, a pragniesz zmiany, zamykasz sam/a sobie drogę do rozwoju i sukcesu, o jakim marzysz.

  • Poczuj się dobrze w uczuciu dyskomfortu. Zrozum, że dyskomfortowe uczucia, reakcje w ciele, pokazują się jedynie dlatego, że robisz coś nowego. A nowe działania przynoszą nowe rezultaty.

2. Potrzeba posiadania racji

Ok, chwila prawdy…. Gotowa/y?
MYLISZ się co do wielu rzeczy….

Co do definicji “prawdą jest to, co w danym momencie większość osób uznaje za prawdziwe”. Dlatego nawet to, co uznajemy za prawdę dzisiaj, może okazać się nieaktualne jutro, gdy zdobędziemy nowe dowody na to, że jest inaczej, niż myśleliśmy. Albo świat, biznes, ludzie się zmienią (co nota bene cały czas się dzieje). Jeśli masz w sobie potrzebę zawsze posiadania racji, zabierasz sobie przestrzeń do poszukiwania prawdy. Z mojego doświadczenia również im bardziej przekonane o swojej racji są osoby, tym mniejsza ich otwartość na zmiany, w szczególności w sobie.

  • Zamiast potrzeby udowadniania, że masz rację, poszukuj prawdy w sobie, innych. Z ciekawością obserwuj, sprawdzaj, doświadczaj, by poczuć co jest prawdą, a co nie/albo już nie. Poświęć czas na budowanie swojego rozumienia świata, ludzi, biznesu, zamiast na siłę wdrażać swoje rozumienie czegokolwiek do swojej pracy, biznesu, życia.

3. Wizerunek

Widzisz siebie jako osobę przedsiębiorczą czy wręcz odwrotnie, jako osobę, której żaden biznes się w życiu nie uda, bo X, Y, Z? Uznajesz siebie za osobę, która wszystkiego może się nauczyć czy taką, która nigdy nie nauczy się np. jakiegoś języka obcego? W cokolwiek wierzysz, z czymkolwiek się utożsamiasz, to staje się prawdą. Im bardziej jesteś przywiązana/y do jakiegoś swojego wizerunku, im bardziej się z nim utożsamiasz, tym bardziej staje się on Twoją rzeczywistością.

  • To ogromne wyzwanie kwestionować swoją tożsamość, to kim jesteś, w co wierzysz. Z jakiego powodu tak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego wizerunku? Uwolnij się od ról, które sobie przypisujesz i tego jak masz wyglądać, działać, zachowywać się. Bądź po prostu sobą, w każdym momencie.

4. Nawyki

Jak bardzo czujesz przywiązanie do swoich nawyków? Twoje życie to tak naprawdę ich ekspresja, tego co robisz na co dzień, dzień po dniu (albo nie robisz). Z każdym dniem sprawiamy, że jesteśmy bliżej lub dalej swoich celów. W ciągu kilku lat te drobne rzeczy dyktują jakość naszego życia. Także jeśli nie ma w Tobie gotowości, by się od tego pozbyć, by to puścić, jesteś jak w potrzasku…

  • Rozwój nowych, wspierających Twoje cele i Twój sukces nawyków to absolutna podstawa, by osiągnąć to, czego pragniesz, na czym najbardziej Ci zależy. Sukces (choć może tak wyglądać czasem z zewnątrz) to nie coś, co się zdarza nagle, w ciągu 1 dnia, spotyka kogoś, kto przez przypadek podjął odpowiednią dla siebie decyzję. To najczęściej skutek wielu, regularnie podejmowanych działań, których celem jest osiągnięcie danego sukcesu.
  • Być może potrzebujesz już teraz wyrobić sobie wspierający Cię nawyk, tak jak praca nad swoimi myślami, które mają ogromny wpływ na nasze emocje i działania. Jeśli potrzebujesz inspiracji, na moim kanale na YouTube znajdziesz wiele nagrań, pomagających zmienić Twój sposób myślenia. Poczytaj w komentarzach pod filmikami jak wiele się pozmieniało w życiu innych, bo ja Cię nie chcę przekonywać, przekonaj się sam/a.

A jeśli jesteś zainteresowana zmianą myśli na temat swojego osobistego sukcesu (jakkolwiek ten sukces rozumiesz, ja go rozumiem jako spełnienie swojej misji życiowej, tego po co tutaj jesteśmy), to kliknij poniżej i zapisz się na listę oczekujących, bo już od jakiegoś czasu przygotowuję coś bardzo specjalnego – trening myśli umożliwiających sukces

5. Przywiązanie do miejsc, ludzi

Wiele możliwości, których do siebie na razie nie dopuszczamy, może być związana z inną lokalizacją. Pamiętam jak kiedyś byłam w Stanach Zjednoczonych na lekcji sukcesu (*która była przeznaczona dla ostatnich klas szkoły średniej). Nauczyciel podkreślał, że w każdym z nas – siedzącym w klasie uczniu – jest talent. A jeśli go nie znamy, nie odkryliśmy, to żebyśmy przez ten rok zrobili wszystko, by go odkryć.

Ale to nie koniec… Kiedy go odkryjemy, mamy zrobić “research”, znaleźć takie miejsce, w którym ten talent będziemy mogli rozwijać, niezależnie od tego czy jest to w innym stanie, czy na drugim końcu świata. Żebyśmy znaleźli osoby, które pomogą nam ten talent rozwijać, bez względu na to jakie zmiany w naszym życiu miałoby to pociągnąć za sobą….

  • Jak bardzo jesteś przywiązana/y do swojego miejsca urodzenia, zamieszkania, albo nawet swojego kraju? Świat jest duży, ma nieskończoną liczbę możliwości. Najlepsze z nich być może nie są w promieniu 5 minut od drzwi Twojego domu… Pomyśl o tym.
  • Najczęściej przywiązujemy się do miejsc ze względu na ludzi. Powiedziałabym nawet ze swojego doświadczenia, że mieszkając z dala od miejsca, gdzie dorastaliśmy, z jakiego wyrośliśmy, gdzie się kształtowaliśmy, tęsknimy głównie nie za samym krajem, miastem, dzielnicą, ale bardziej za ludźmi, relacjami, rodziną, przyjaciółmi. To nie jest łatwe (a wiem o tym dobrze, bo wiele lat temu mieszkam z przerwami za granicą) być daleko od osób, które są dla nas ważne. Ale jeszcze trudniejsze jest z mojej perspektywy wiedzieć dokładnie czego się chce, ale odmawiać sobie tego ze względu na to, że boimy się konsekwencji.

    Jedno wiem na pewno –słuchając swojego serca nie jesteśmy w stanie dokonać złego wyboru 🙂

To, do czego się przywiązujemy, przyzwyczajamy, a jesteśmy nadal w tym tylko dlatego, że jest nam wygodniej, bo jest to dla nas znane, zawsze będzie nas limitować.

Jeśli sukces, o którym marzysz nie przychodzi, masz poczucie, że się do niego nie zbliżasz, że nie jesteś na odpowiedniej ścieżce (a ocenić to możesz poprzez odczucia w ciele, poczucie zamrożenia, brak przepływu, brak radości, energii), to sygnał, że najwyższy czas to zmienić.

Taka zmiana jest ryzykowna, wiąże się z wyzwaniami, ze zmianą, z czasowym brakiem komfortu, z potrzebą zaakceptowania innych sposobów patrzenia na świat, innymi działaniami, które podejmujemy na co dzień, formowaniem nowych nawyków…

ALE wcale nie musi być taka trudna, jak się wydaje. Bo wiele ograniczeń jest podświadomych. A wystarczy zmienić kilka podstawowych podświadomych wzorców, by mieć to, na czym tak naprawdę Ci zależy.

Tym właśnie będzie program, o którym opowiem Ci więcej już niedługo…

I daj znać od czego Ty potrzebujesz się przede wszystkim uwolnić, by osiągnać swój sukces? Będę czekać na Wasze odpowiedzi 🙂

Ania

 

Jeśli prowadzisz własny biznes, proponujesz swoje usługi, masz firmę, oferujesz produkty, jesteś przedsiębiorcą, tworzysz markę osobistą lub komercyjną – to ZAJMUJESZ SIĘ MARKETINGIEM I SPRZEDAŻĄ, a nie tylko zapewnianiem pewnych usług lub produktów dla swojego klienta.

Może dosadnie to powiem, ale…. Im szybciej zrozumiesz tę zależność, tym lepiej dla Ciebie i wyników Twojego biznesu.

Jeśli prowadzisz firmę, robisz coś dla innych. Nie będziesz długo właścicielem biznesu, jeśli nie będziesz mieć klientów, którzy będą w stanie Ci za to, co oferujesz, zapłacić.

Marketingiem i sprzedażą zajmować się musisz, by Twoja grupa docelowa jak również Twoi klienci w ogóle dowiedzieli się, że istniejesz, gdzie Cię można znaleźć, jak zaspokajasz ważną dla nich potrzebę, czyli jakie benefity im proponujesz i rozwiązujesz problem.

Możesz oczywiście wybudować wspaniały hotel w środku pustyni i czekać aż jakiś klient pojawi się na horyzoncie. Albo jako bloger mieć świetną stronę www, ale nie budować jej w oparciu o CMS (Content Management System) tak, że prawie niemożliwym jest odnaleźć ją poprzez wyszukiwarki internetowe. Możesz również napisać świetną książkę, wydać ją i… schować ją do szuflady. Tylko po co?

Jeśli Twoim celem jest rozwój biznesu albo swojej ścieżki zawodowej, potrzebujesz komunikować się ze swoim targetem – ludźmi, którzy będą chcieli Ciebie słuchać i zapłacić Ci za to, co robisz, bo będzie to miało dla nich wartość.

 

Dużo osób myśli, że sprzedaż i marketing to MÓWIENIE o tym, co sprzedajemy. Otóż NIE! Najważniejsze jest SŁUCHANIE tych, których problem chcemy rozwiązać…

4-change

 

Marketing to dla mnie budowanie relacji z Twoją grupą docelową, potencjalnym i aktualnym klientem. Służy aktywnej, dwustronnej komunikacji. Poznaniu Twojego idealnego klienta oraz jego otoczenia w jak najlepszy sposób, by jak najlepiej odpowiadać na jego potrzeby, które dodatkowo zmieniają się w czasie.

Wielu moich klientów podczas coachingu biznesowego to właściciele start-upów, nowych biznesów, które albo nie istnieją na rynku zbyt długo albo dopiero zaczynają. W tych przypadkach najczęściej twórca biznesu lub właściciele spólki zajmują się sami wieloma działaniami, które w większych, bardziej rozwiniętych firmach scedowuje się na duży zespół pracowników lub decyduje się na outsourcing. Jednakże nawet w tych sytuacjach, gdy zatrudniamy specjalistów od marketingu i sprzedaży, nie zwalnia nas to od myślenia o tych obszarach działalności w ramach naszej firmy. Jako właściciele swoich biznesów ZAWSZE zajmujemy się marketingiem i sprzedażą.

 

 

A dlaczego o tym dzisiaj?

 

Widzę dookoła wiele wspaniałych biznesów, które posiadają bardzo ciekawą ofertę. Korzystam z produktów firm, na które natknęłam się zupełnie przez przypadek i od tamtej pory jestem wiernym klientem. I aż mi szkoda jak obserwuję ich działania w Internecie, wchodzę na ich strony www, odwiedzam ich sklepy internetowe, oglądam materiały firmowe, reklamowe, czytam artykuły umieszczane na blogach firmowych i…

  • widzę mnóstwo niewykorzystanych szans na zdobycie cennych informacji o ich kliencie,
  • brak komunikacji, brak interakcji i budowania relacji,
  • sklepy tak mało przyjazne użytkownikom, że naprawdę trzeba osób zdeterminowanych, by odnaleźć to, czego szukamy, a jeszcze bardziej, by dokonać tam zakupu,
  • utrudnione możliwości przesłania feedbacku, reklamacji, zapytań…
  • Znam wielu świetnych coachów, terapeutów, którzy są ekspertami w tym, co robią, ale zamykają się w swoich 4 ścianach gabinetu (czyt. swojej „kryształowej wieży”) i naprawdę bardzo się starają, by nie odnalazły ich osoby, którym mogą pomóc.

Gdy pracuję z nimi, często pojawia się stwierdzenie typu:

Ja to robię z potrzeby serca, bo to kocham, bo mam poczucie misji, bo mi to sprawia radość… I? I nie chcę zajmować się marketingiem i sprzedażą.


 


Najczęściej gdy nad tym pracujemy, okazuje się, że stoją za tym ograniczające przekonania na temat oferowania swoich usług, promowania ich, swoich finansów albo samych działań w ramach marketingu i sprzedaży.

 

 

Tylko wiedz o jednym…

 

Jeśli nie będziecie promować swoich usług, to niestety zajmie Wam dużo więcej czasu, by pojawił się ktoś, komu tak bardzo chcecie pomóc, bo po prostu nie będzie wiedział o Waszym istnieniu!

Zajmie Wam bardzo dużo czasu i energii, by być w miejscu, w którym marzycie być i mieć wyniki, których pragniecie.

A wiedza na temat tego jak zrobić to skutecznie jest już od dawna ogólnie dostępna. Wystarczy poszukać eksperta niedaleko siebie lub w Internecie (gdzie obserwuję wiele prężnie działających osób, które naprawdę wiedzą, co mówią).

 

 

Skutecznie, czyli jak?

 

Pisząc o promowaniu siebie, swoich usług lub produktów, promowaniu swojej marki, nie mówię o rozkładaniu wszędzie, gdzie popadnie, swoich ulotek.

Nie mówię też o spamowaniu wydrukowaniu swoich wizytówek lub występowaniu na wszelkich możliwych konferencjach branżowych bez żadnej wizji celu.

Chodzi mi o strategicznie zaplanowane działania, które pomogą dotrzeć do Waszej grupy docelowej i pokazać im, że świetnie rozumiecie ich potrzeby i potraficie je zaspokoić w odpowiedni sposób, za cenę jaką oni są w stanie zapłacić. 

By do tego dojść, potrzebujecie mieć regularny kontakt ze swoim klientem, najlepiej bezpośredni – poprzez rozmowę, zadawanie pytań, KOMUNIKACJĘ.

Potrzeba na to czasu, uwagi, zaangażowania ale pozwoli to na rozwój Waszego biznesu. I na swój własny rozwój.

Nie znam bowiem bardziej rozwijającego przedsięwzięcia niż prowadzenie własnej firmy, niż realizacja swojej pasji.

No właśnie! Realizacji Waszych pasji Wam życzę! By inni płacili Wam za to, co kochacie robić! Skutecznie zaplanowane działania marketingowe i sprzedażowe tylko Wam w tym pomogą 🙂

 

TERAZ PYTANIE DO WAS:

Jak często rozmawiasz ze swoim potencjalnym lub obecnym klientem? Kiedy zrobiłaś/eś to ostatni raz? 
Jeśli tego nie robisz – co stoi na przeszkodzie? Czego się obawiasz?
Jestem bardzo ciekawa! Być może będą Wam mogła pomóc.

 

Do zobaczenia  w kolejnym artykule!

Nawet jeśli teraźniejszość jest dla Ciebie trudna do zniesienia, bo: masz dosyć pracy „od do”, szef Cię wkurza, przestajesz się rozwijać (albo co gorsze, cofasz się w swoim rozwoju zawodowym), masz dosyć automatycznie powtarzanych obowiązków, nie widzisz dla siebie perspektyw, firma nie daje wyników, na jakich Ci zależy…. to jeśli masz wizję tego, co chcesz osiągnąć w przyszłości, dotrzesz tam i Twoje codzienne życie nabierze sens.

Odkryjesz, że znacznie łatwiej jest Ci radzić sobie z wyzwaniami i zachować motywację. Bez posiadania wizji będziesz tkwić w tym, w czym jesteś, a przez to wzrośnie Twoje niezadowolenie i frustracja.

To oczywiście Twój wybór. Słyszałam już wielokrotnie, że po co się rozczarować, jeśli coś nie wyjdzie…

Że lepiej żyć spontanicznie, bez żadnego planu na przyszłość.

Że wizja to takie coachingowe bla, bla… Co Ci szkodzi spróbować?

Badania pokazują, że ten opór jest najczęściej powodowany lękiem, że tak naprawdę może nam to, co zaplanujemy, się spełnić. Czyli jest to bardziej lęk przed sukcesem niż porażką. Po co więc siebie sabotować? Ja polecam wyznaczyć wizję siebie w przyszłości.

 

 

Po co nam wizja?

 

Z mojego doświadczenia w pracy z klientami w coachingu biznesu i coachingu zawodowym wizja działa niezwykle silnie.

To ona daje siłę i energię na dążenie do tego, czego naprawdę chcemy. Weryfikujemy dzięki niej na czym nam najbardziej zależy, co jest dla nas istotne, a co nie, jacy ludzie są dla nas ważni, z kim chcemy współpracować, jak chcemy się czuć.

Samo sprecyzowanie wizji poszerza naszą samoświadomość. Odpowiadamy sobie na pytania, na które na co dzień prawdopodobnie nie szukamy rozwiązań.

Pomaga to nie tylko w tym, na czym mamy się skupiać, ale również zaczynamy w swoich głowach budować plan dojścia do tego, czego pragniemy. Dzieje się to na poziomie świadomym i podświadomym. Zauważamy nagle okazje, które wcześniej pomijaliśmy, spotykamy ludzi, którzy potrafią nam pomóc, zdarza się to, co nazywamy zbiegami okoliczności (a często jest to po prostu efekt synchronizacji).

Wizja porządkuje działania, by osiągnąć to, czego naprawdę w głębi serca chcemy. To tak jak z wyjazdem na wakacje. Dobrze znać kierunek, by dotrzeć do miejsca docelowego w możliwie krótkim czasie, z możliwie jak najmniejszym wysiłkiem. Można oczywiście przyjść na dworzec kolejowy i wsiąść do jakiegokolwiek pociągu, bo akurat podjechał na peron. Można też czekać aż ktoś nam zasugeruje kierunek. Jednak to, że dla kogoś miejscowość X jest idealnym miejscem na spędzenie tam urlopu nie oznacza, że będzie tak również dla nas.

Dużo łatwiej jest podjąć decyzję wiedząc czego chcemy, świadomie decydować o tym co zrobić, by tam dotrzeć, krok po kroku. Prawie każdy z nas wie jak skutecznie zaplanować urlop. Skąd opór, by zrobić to z własnym życiem?

 

 

Twoja wizja – krok po kroku

Ćwiczenie dla Ciebie


1. Usiądź w miejscu, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał, gdzie będziesz mieć czas na to, by wejrzeć wgłąb siebie.

2. Zamknij oczy i zrób przynajmniej dwa długie, głębokie oddechy. Wycisz swoje myśli. Chodzi o to, by uwolnić umysł od męczących go w danym momencie spraw, zostawić za sobą to, co się wydarzyło w danym dniu, co aktualnie przeżywamy.

3. Wyobraź sobie teraz przyszłość – jak wygląda świat za 3-5 lat albo 8-10 lat (wybierz perspektywę, która będzie dla Ciebie najlepsza w danym momencie; zależy też od tego jaką jesteś osobą i czy łatwo myśleć Ci w szerszej czy węższej perspektywie czasowej).

Pamiętaj jednak, że często przeceniamy to, co możemy osiągnąć w czasie roku, a nie doceniamy tego, co możemy dokonać w czasie dekady, dlatego ja polecam wyznaczać wizję w dłuższej perspektywie czasowej. I to właśnie po to, by była ona tak odważna i ekscytująca, by wydawała się nam wręcz niemożliwa. Bo tylko będzie się nam tak wydawać 🙂 Jeśli coś pojawia się w naszych prawdziwych marzeniach, to oznacza, że jesteśmy w stanie je urzeczywistnić. Wszystko zależy tylko od nas.

Wyobraź sobie zmiany – co się dzieje na świecie, co się zmieniło, jak żyją ludzie, jak zmieniły się ich codzienne wyzwania, problemy, zainteresowania, sposób spędzania czasu. Niezależnie od tego czego dotyczy działalność Twojego biznesu, robisz go dla ludzi, którzy są w stanie zapłacić za to, co oferujesz. Ważne jest dlatego, by uchwycić wszystkie zmiany w otaczającym środowisku. A idealnie jak zmienią się w przyszłości potrzeby Twojego targetu (przeczytaj więcej o co chodzi w wyznaczaniu Twojej grupy docelowej i jak dopasowywać do niej swoją ofertę).

4. Jak już widzisz świat jak się zmieni, wyobraź sobie siebie: jak wyglądasz, gdzie jesteś, co robisz, gdzie pracujesz, jak pracujesz, jak wygląda Twój dzień, co robisz po pracy, z kim współpracujesz, jak wygląda Twój zespół albo Twoja firma, kim są Twoi klienci, ile zarabiasz, co robisz z tymi pieniędzmi, co jest dla Ciebie ważne, gdzie mieszkasz… Wszystko, co przyjdzie Ci do głowy… Im więcej szczegółów zobaczysz oczami wyobraźni, tym lepiej.

5. Zatrzymaj się w swojej wizji i poczuj ją zmysłami – zobacz kolory, poczuj zapachy – wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Poczuj to! Sprawdź jakie emocje Twoja wizja w Tobie wywołuje, jak się z nią czujesz, jakie samopoczucie powoduje. Zapamiętaj je! Sprawdź czy wizja Cię ekscytuje, czy daje Ci powód, by rano wstawać z łóżka. Jeśli już nie możesz się doczekać jej realizacji, to najlepszy dowód na to, że jest dobrze skonstruowana.

6. Otwórz oczy i zapisz to, co zobaczyłeś/aś, by szczegóły z Twojej wizji Ci nie uciekły.


Gratulacje! Zrobiłeś/aś pierwszy krok, by Twoje życie wyglądało tak, jak tego chcesz (a niekoniecznie sobie to nawet uświadamiasz).

Oczywiście muszę tu zaznaczyć, że może się zdarzyć, że trudno Ci będzie wykonać to ćwiczenie samemu. Zdarza się to rzadko, ale jest taka ewentualność. Wtedy najlepiej zgłosić się do dobrego coacha, który nas w tym wesprze i dodatkowo pomoże wzmocnić wizję tak, by nie tylko była ona krystalicznie wręcz jasna i szczegółowa, ale również wywoływała emocje, których chcemy w swoim życiu. Polecam oczywiście siebie lub innego specjalistę, do którego macie zaufanie.

Ja wizję wypracowywałam zarówno podczas sesji z coachem, jak i pracowałam nad nią sama. Na pewno podczas sesji z ekspertem jest to łatwiejsze. Nie znaczy to jednak, że samemu nie można tego zrobić;) Zacznijcie sami, a w razie czego zawsze możecie popracować w kolejnym etapie z kimś, jeśli będziecie czuć, że wizja nie jest do końca taka, jaką chcecie.

Wizja to kierunek, w którym podążasz. Pozwala skutecznie planować swoje działania, a w szczególności kolejny krok, by można było nią zrealizować. Bardzo precyzuje co jest dla nas ważne i uporządkowuje myśli.

Może zaskoczyć, jeśli zrobicie ćwiczenie mając otwarty umysł. Bo niekoniecznie będzie to spójne z tym, co aktualnie robicie. Możecie się zorientować, że Wasza firma w wizji za kilka lat wygląda zupełnie inaczej niż ta, którą kreujecie teraz. Może się również okazać, że ludzie, z którymi pracujecie, są zupełnie inni niż ci, których macie w zespole. Pobudza myślenie i pomaga znaleźć rozwiązania, gdy czujecie, że utknęliście w „martwym punkcie”.

Wizja może się zmieniać z czasem, tak jak zmienia się każdy z nas. Warto ją weryfikować, gdy czujemy potrzebę. Jeśli jest to wizja 5-letnia, warto po roku ponowić ćwiczenie. W wizji długofalowej czas weryfikacji może być późniejszy.

Powodzenia i trzymam kciuki za odważne, ekscytujące wizje Waszej przyszłości i ich realizację 🙂


Do zobaczenia w kolejnym artykule!